Wiertła, skały, minerały – ekspedycja wiertnicza na Marsie

Wiertła, skały, minerały, której autorami są Gavan Brown i Matt Tolman, to gra znana pod oryginalną nazwą Super Motherload, oparta na grze komputerowej. W Polsce wydana została przez Games Factory Publishing. Przeznaczona jest dla 2 do 4 osób i oferuje każdemu graczowi indywidualną talię kart różniących się znacznie w warstwie graficznej i nieznacznie w warstwie ich specjalnych zdolności. Czytaj więcej

Roll for the Galaxy: Ambicja

Ambicja, dodatek do gry Roll for the Galaxy, ubarwia znany już z gry podstawowej kosmos o nowe planety, nowe frakcje, a nawet nowe kolory kości. Okazuje się też, że galaktyczny rozwój może mieć jakiś cel. I to nie jeden. Czytaj więcej

Cat Town – po kocich śladach

Dziś zapraszam do Miasta Kotów. To gra lekka, sympatyczna i bardzo relaksująca. Inaczej być nie mogło, wszak gra, która bierze sobie za głównych bohaterów koty, musi mieć w sobie coś rozbrajającego. Cat Town to gra karciana typu memory, z elementami przeszukiwania talii, zbierania zestawów i zarządzania ręką kart. Oparta jest więc na mechanice królującej zwykle w grach przeznaczonych dla dzieci. Stało się jednak tak, że sama ją bardzo polubiłam. Czytaj więcej

Hansa Teutonica – wykwintne eurogranie

Hansa Teutonica wydana w Polsce przez Egmont, to gra dla 2 do 5 osób, autorstwa Andreasa Stedinga. Gra należy do linii wydawniczej Egmont Geek, a więc gier przeznaczonych dla graczy zaawansowanych. I rzeczywiście, Hansa Teutonica to gra mocno wytrawna. Czytaj więcej

Perełki w kolekcji. O pasjonatach i poszukiwaniu

W dzisiejszych czasach wszystko zdaje mi się wtórne i przetworzone. Ludzie stają się wygodni. Już nie poszukują samodzielnie, a często zdają się na odkrycia innych. Masa internetowych ułatwień filtruje sieć i wypluwa to, co najpopularniejsze. Czytamy i znajdujemy to, co inni już przeczytali i znaleźli, polubili i polecili dalej. Nie sięgamy do oryginału, nie docieramy samodzielnie do początku. Wielka to strata, gdy wygoda zajmuje miejsce samodzielności. Czytaj więcej

Antarktyda – porusz słońce, zasiedl ziemię

Antarktyda to eurogra w śnieżnym klimacie, przypominająca w rozgrywce grę logiczną. Grę logiczną, w której naszym zadaniem jest zdobycie liczebnej przewagi w poszczególnych strefach lodowego kontynentu. Prawdziwy oryginał. A jeśli dodam, że w pudełku, wśród drewnianych komponentów znajdziemy też słońce… Słońce jest Antarktydzie niezbędne, beż słońca nie byłoby życia, bez słońca nie moglibyśmy wykonać w grze ruchu. Czytaj więcej

Arboretum – gdy spacer wśród drzew wzmaga stres

Arboretum to talia 80 kart z wizerunkami drzew utrzymanymi w sielskim, nieco romantycznym stylu. Arboretum to także rozgrywka, która wymaga całkowitej koncentracji i zaangażowania, zmusza do podejmowania niewygodnych decyzji w każdej turze, a na końcu wyzwala okrzyki frustracji lub salwy śmiechu w zależności od usposobienia graczy. Czytaj więcej

Honshu, czyli tęsknota za śliwkami na japońskiej wyspie

Honshu to fińska gra. Jej autorem jest Kalle Malmioja, a wydana została przez mieszczące się w Helsinkach wydawnictwo Lautapelit. To gra dla 2 do 5 graczy, w której tworzymy z kart mapę większego obszaru wsuwając je pod, lub nakładając na, już zbudowane karty mapy. Czytaj więcej

Hanamikoji – uprzejmość ponad wszystko

Chętnie sięgam po gry wydane w odległych krajach, zaprojektowane przez autorów z innych kręgów kulturowych. Często mnie one zadziwiają, czasem zachwycają, a czasem nie potrafię ich zrozumieć. Ale zawsze lubię szukać w nich ducha charakterystycznego dla danej kultury. Wydaje mi się, że rozwiązania użyte w tych grach ciekawie odzwierciedlają sposób bycia społeczności, z której pochodzi ich twórca. Czytaj więcej

Essen 2016, część trzecia – gry karciane

W ostatniej części mojej relacji przedstawię kilka wybranych gier karcianych, które miałam okazję poznać na targach w Essen. Mam wrażenie, że to właśnie gry z kategorii małych i sprytnych karcianek najmocniej błyszczały w tym roku. Nieco zawiodły mnie gry większe, do których miałam wcześniej pewne oczekiwania; pozytywnie zaskoczyły natomiast małe gierki, których nie miałam nawet na liście do sprawdzenia. Z tych kilku gier, które ostatecznie przywiozłam, większość to małe budżetowe pudełeczka. Żeby nie było tak różowo, przedstawię tutaj też pewne rozczarowania. Czytaj więcej