Wiek Pary, czyli co się stanie, gdy podłączę mózg do ekspandera?

Skwar na zewnątrz, a ja siedzę po łokcie w silnikach, smarach i zębatkach. Próbuję podłączyć kondensator i rezonator do maszyny parowej, która jednocześnie zasili ekstrafaktor pozwalający mi na budowę kolejnego złożonego wynalazku. Choć może lepiej użyć od razu silnika parowo-elektrycznego. Brzmi jak fantastyka niekoniecznie naukowa? I dobrze, bo znajdujemy się w świecie steampunku, w wieku pary. Budujemy maszyny i wynalazki, o których nie śniło się najbardziej fantastycznym pisarzom ni naukowcom. Tworzymy alternatywny świat napędzany energią mechaniczną, elektryczną, tudzież parą. Czytaj więcej

Tiny Epic Galaxies – podbój kosmosu pod mikroskopem

Przynależność do serii Tiny Epic powinna z miejsca zagwarantować grze zainteresowanie i uznanie całej branży i wielu graczy. Taki tytuł serii to świetny chwyt marketingowy. Gracze – pasjonaci i kolekcjonerzy – skłonni są wszak przemierzać świat realny i wirtualny w poszukiwaniu gier – perełek; gier, które choć często niepozorne, dopiero w trakcie rozgrywki odkrywają swoje walory. Autorzy marzą o zaprojektowaniu gry maksymalnie prostej, a zarazem głębokiej; gry, której reguły nie przytłoczą odbiorcy, a która zaskoczy wielością możliwości poprowadzenia rozgrywki. Wydawcy chcą gier oszczędnych w środkach i komponentach, lecz bogatych w strategie; gier małych, acz wielkich; oszczędnych, ale epickich. Czytaj więcej

W co pogrywali Aztekowie – patolli

Dziś prezentuję wpis z kategorii gier tradycyjnych, traktujący o grze całkowicie losowej i graczach całkowicie akceptujących wyroki przeznaczenia w swoim życiu. Mowa o patolli, grze prekolumbijskiej, popularnej wśród Azteków, lecz rozpowszechnionej też wśród wielu ludów i w wielu miejscach Mezoameryki. Pierwsi hiszpańscy konkwistadorzy docierający w początkach XVI wieku do Mezoameryki, zadziwieni Nowym Światem, zaciekawieni egzotycznymi zwyczajami, szybko spostrzegli powszechność tej formy rozrywki i odnotowali swe spostrzeżenia w kronikach kolonialnych. Hiszpanie, nie stroniąc bynajmniej od gier i hazardu, początkowo sami przystępowali do rozgrywek, widząc jednak namiętność i omotanie Indian na punkcie patolli, szybko wprowadzili zakaz jej praktykowania, uznając za rozrywkę pogańską i prowadzącą do uzależnienia. Czytaj więcej

100% Dice Free

Tytuł na ten felieton zgapiłam z okładki najnowszej gry Splotter Spellen. Felieton ten dotyczyć będzie jednak gier zupełnie innych niż niszowe propozycje holenderskiego wydawnictwa – gier pełnych kości, opierających się na kościach, gier o mechanice dice placement, która wdarła się na salony graczy, wypychając królującą tam dotąd mechanikę worker placement. Czytaj więcej

Czy masz już swój Domek?

Bo wypadałoby go już mieć. Nie to, żebym chciała wywierać tu jakąś presję… Lecz nawet z niejednolitym dachem, z rusztowaniem w garażu i dwoma salonami zamiast kuchni Domek prezentuje się uroczo. Domek jest rodzinną grą dla 2 do 4 graczy, której autorem jest Klemens Kalicki. Projektowaniem własnego Domku cieszyć się możemy dzięki wydawnictwu REBEL, a niebagatelną zasługę w tej uciesze mają ilustracje Bartłomieja Kordowskiego. Ale nie przerywajcie czytania tego tekstu, jeśli nie macie akurat pod ręką dzieci, zaś oprawa graficzna gier jest dla was sprawą drugorzędną. Domek może zaskoczyć również dorosłe osoby i spodobać się także ze względu na projekt. To jest Domek uniwersalny. Czytaj więcej

Roll for the Galaxy – turlając się przez galaktykę

W kosmosie łatwo się zagubić. Niepewni tego, co może nas spotkać, choć ciekawi innych światów, czujemy jednocześnie lęk i ekscytację. Decydując się na kosmiczną eskapadę w grze Roll for the Galaxy, zwabieni pięknem i kolorami obcych planet, zastanawiamy się, czy poradzimy sobie z prawami i mechaniką nimi rządzącymi. Czy opanujemy kości, które jak meteoryty bombardują nasze galaktyki? Czytaj więcej

Say Bye to the Villains – kooperacja po japońsku

Dziś wyciągnęłam z szafy małą karciankę wydaną dwa lata temu przez AEG w serii Big in Japan. Jej autorem jest Seiji Kanai, a więc projektant znany choćby z Love Letter, czy serii Lost Legacy. W grze przeznaczonej dla 3 do 8 osób gracze wcielają się w bohaterów, których zadaniem będzie pokonanie złoczyńców, których nie capnęła dotąd ręka sprawiedliwości. Say Bye to the Villains jest grą kooperacyjną, która pomimo prostoty zasad rozwija się w serię trudnych pojedynków pomiędzy mścicielami a bandytami, zaś wygraną gracze odtrąbić mogą tylko wówczas, gdy każdemu z nich uda się wyjść ze swego starcia zwycięsko. Czytaj więcej

Mombasa – euro z nutą afro

Mombasa jest strategiczną grą z porządną dawką ekonomii. Stajemy się w niej inwestorem w czasach rozwoju faktorii handlowych na kontynencie afrykańskim. Co interesujące, aspekt ekonomiczny oraz giełdowy gry został dobrze obudowany lżejszymi elementami eksploracji, ekspansji i ciekawej interakcji. To sprawia, że grę poleciłabym nawet osobom nie sięgającym normalnie po tytuły ekonomiczne. Wydaje mi się, że gra prezentuje poważny temat inwestycyjny w bardzo przyjazny sposób, a nawet z awanturniczą nutką. Czytaj więcej

Haspelknecht – zarządzanie kopalnią w warunkach ograniczonych zasobów i gwałtownego rozwoju technologii

Haspelknecht to trzecia część tzw. trylogii węglowej autorstwa Thomasa Spitzera, wydana w zeszłym roku przez Quined Games. Cała seria skupia się na tematyce szeroko pojętego wydobycia węgla w dolinie Ruhry, a zarówno  Kohle & Kolonie, jak i gra na R, której tytułu nie potrafię wymówić (ale przynajmniej napiszę: Ruhrschifffahrt 1769-1890) zostały docenione przez graczy za swą złożoność i satysfakcję z rozgrywek. Ja swoją przygodę z tą serią zaczynam od końca, od Haspelknecht właśnie, i już po tym jednym tytule mam nadzieję zapoznać się kiedyś z całą serią. Czytaj więcej

Bonsai – miniaturowa gra o miniaturowych drzewkach

Autorem gry Bonsai, znanej również pod nazwą Kigi, jest Amerykanin Daniel Solis. Wizualnie i tematycznie gra nawiązuje do sztuki japońskiej oraz sztuki przycinania drzewek bonsai, jednak sama rozgrywka nie jest ogrodniczą sielanką. Karcianka ta wydana została w Polsce jako pierwsza gra wydawnictwa Kudu Games. Przeznaczona jest dla 2 do 5 graczy i powinna spodobać się tak wielbicielom japońskiej estetyki, fanom gier krótkich, przyjemnych i oryginalnych, jak i zwolennikom negatywnej interakcji. Czytaj więcej