Senet – gra o znaczeniu symbolicznym

Zastanawiam się do jakiego stopnia gra planszowa może odzwierciedlać realne życie. Na ile umiejętności doskonalone podczas kolejnych rozgrywek znajdują potem zastosowanie w rzeczywistym świecie. Czy jest to taki model świata w mikroskali, który może być małym poligonem szkolącym specjalne cechy, których potem użyję w życiu? Osiągnę ekonomiczny sukces z łatwością z jaką kiedyś nastukałam 18 punktów handlując warzywami w At the Gates of Loyang? W moim przypadku poletko ekonomiczne akurat nie jest dobrym przykładem, bo o ile na planszy czasem sobie poradzę, to w świecie realnym już niekoniecznie. Ale może taka pierwsza konfrontacja i bezpieczna symulacja na planszy pomaga nabrać śmiałości do realizacji prawdziwych przedsięwzięć, oswoić się z jakimś wyzwaniem lub chociaż pogodzić z niesprawiedliwością losu i rolą przypadku? Może pozwoli ułożyć uniwersalną strategię, którą zastosuję też w życiu?

A może o popularności danej gry decyduje fakt, że odzwierciedla ona pewne uniwersalne zachowania, które obserwujemy na co dzień? Myślę, że czasem warto poszukać dodatkowych znaczeń, czy głębszego sensu w czymś tak zwyczajnym jak planszówka. Oczywiście żadnej Ameryki tu nie odkrywam. Ktoś to już wcześniej wymyślił. Jakieś pięć tysięcy lat temu.

 

Tekst pierwotnie został opublikowany w serwisie Untold Boardgames

Senet, uważany za jedną z najstarszych gier świata, wywodzący się ze starożytnego Egiptu, to gra, której egzemplarze znaleziono w grobowcach faraonów, np. Tutanchamona i Amenhotepa III, znany też z malowideł grobowców Hesy’ego, Nefertari i innych, w niektórych przypadkach datowanych nawet na ok. 3100 r. p.n.e.

Zdaniem naukowców, w swej pierwotnej formie był czysto abstrakcyjną grą wyścigową, której nie przypisywano żadnych dodatkowych znaczeń. Przez lata ewolucji w starożytnym Egipcie obrósł mitologią, religijnymi interpretacjami i symboliką. Jednak nawet w tej pierwotnej logicznej formie, Senet nie był bezmyślną gonitwą do mety, opierającą się tylko o szczęśliwy rzut. Istotne jest w nim blokowanie przeciwnika i grupowanie własnych sił, bo samotne poruszanie się po zygzakowatym torze wyścigu raczej nie przyniesie zwycięstwa.

Do naszych czasów nie zachowały się niestety reguły tej gry. Kilkoro badaczy pokusiło się o próbę odtworzenia reguł korzystając z dostępnych materiałów, malowideł ściennych, ilustracji papirusów. To właśnie którąś z tych wersji reguł znaleźć możemy we współcześnie wytwarzanych pudełkach gry.

Szpulki, stożki i patyki

Senet jest grą dwuosobową. Tor gry składa się z 30 pól rozłożonych w trzech równoległych rzędach, które przejść musimy zygzakiem (w kształcie odwróconej litery S). Każdy z graczy dysponuje pięcioma pionkami (oryginalnie w kształcie stożków oraz szpulek), które ustawia się naprzemiennie na dziesięciu pierwszych polach gry – zajmują więc one cały pierwszy rząd planszy. Celem gry jest szybsze od przeciwnika zdjęcie własnych pionków z planszy.

O tym, o ile pól możemy przesunąć swój pionek decyduje rzut czterema półkolistymi patyczkami, których płaska strona pomalowana jest jasnym kolorem, zaś półkolista na czarno. Liczba patyków, które upadną płaską i jasną stroną w górę wskazuje liczbę pól, o które możemy przesunąć swój pion (od 1do 4), zaś rzut, w którym wszystkie patyki upadną ciemną zaokrągloną stroną do góry oznacza ruch o 6 pól. Tym sposobem najbardziej prawdopodobne jest wyrzucenie dwójki, następnie trójki lub jedynki. Zgodnie z regułami mojego egzemplarza gry, wyrzucenie 6, 4 lub 1 premiowane jest możliwością kolejnego rzutu. Tura gracza kończy się zaś w momencie wyrzucenia 2 lub 3. Jeśli nasz pion trafi na pole zajęte już przez pion przeciwnika, zamieniają się one miejscami (pion przeciwnika ląduje na polu, z którego wyruszył nasz pionek). Dwa pionki jednego gracza „podróżujące razem” – zajmujące sąsiednie pola – nie mogą zostać zaatakowane przez przeciwnika. Z kolei trzy sąsiadujące pionki tworzą blok i nie mogą zostać zaatakowane ani wyminięte przez pionki drugiego gracza. Dodatkowo, każdy rzut, który nie może zostać użyty do ruchu do przodu, musi zostać wykorzystany do cofnięcia piona na torze. Ściąganie pionków z planszy rozpocząć możemy dopiero w chwili, gdy nie mamy już żadnych pionów w pierwszym rzędzie.

Specjalnymi symbolami oznaczono ostatnie pola planszy – uznawane za bezpieczne od ataku przeciwnika. Jedno z pól przedstawia symbol wody oznaczający pułapkę. Pion, który stanie na tym polu tonie i musi cofnąć się do pola w środkowej części toru, oznaczanego hieroglifem ankh i nazywanego domem powtórnego życia. Jeśli to pole jest akurat zajęte, pion wraca do początku gry.

Jaką strategię na udane przejście przez grę lub przez życie może to sugerować? Bezpieczniej iść przez życie z przyjacielem – nikt was wtedy nie zaatakuje. Najlepiej poruszać się w licznej grupie – grupa daje siłę, której nikt nie prześcignie. Jeśli zaatakuje cię wróg zamień się z nim miejscami – spojrzenie na drogę z innej perspektywy wcale nie przekreśla twoich szans, a wręcz może dać nowe. A jeśli nawet zdarzy się najgorsze: wpadniesz w pułapkę i utoniesz – nie ma dramatu. Odrodzisz się w kolejnym życiu.

Przeglądając różne opracowania i artykuły poświęcone badaniom i opiniom na temat Seneta natknęłam się na kilka podobnych prób współczesnych interpretacji i nadinterpretacji tej gry. Sądzę, że nie są one tak zupełnie wydumane i niepotrzebne. Niewątpliwie musiał istnieć jakiś powód, który uczynił tę akurat grę tak popularną wśród wszystkich warstw społecznych starożytnego Egiptu, i zarazem tak wyjątkową, by nadać jej z czasem znaczenie sakralne.

Religijne znaczenie Seneta w starożytnym Egipcie

Senet był najpopularniejszą z gier, w jakie grali starożytni Egipcjanie, którą traktowano jako rozrywkę i miłe spędzenie czasu. Grali w nią zarówno bogaci, jak i biedni; niektórzy posiadali starannie wykonane komplety gry, inni rysowali plansze na ziemi, ceramice, kamieniu, a nawet na podłogach świątyń. Poza Senetem, w Egipcie grano również m.in. w inną grę wyścigową: Psy i Szakale, grę Mehen (rozgrywaną na okrągłej planszy przedstawiającej zwiniętego węża), a także pochodzącą z Mezopotamii „grę na dwudziestu kwadratach”. Jednak to Senet był popularny przez najdłuższy czas i obecny w codziennym życiu Egipcjan – istniał nawet hieroglif przedstawiający planszę z pionami Seneta. Odnalezione dotychczas około 120 egzemplarzy gry, wskazują, że w Senet grano już w okresie wczesnych dynastii i Starego Państwa, i kontynuowano tę rozrywkę nawet do pierwszego wieku naszej ery. Oznaczałoby to, że w Senet grano przez około trzy tysiące lat!

Historycy sugerują, że to lęki związane ze śmiercią i nadzieja na życie po śmierci w społeczeństwie, w którym średnia długość życia wynosiła 30 – 36 lat spowodowały, że z czasem trudy przeprowadzenia pionów po torze gry zaczęto łączyć z niebezpieczeństwami podróży duszy po śmierci, dopowiadając historie zaczerpnięte z ówczesnych wierzeń. Wiele pól planszy zyskało dodatkowe znaczenia lub obrazowało znane z mitologii Egiptu bóstwa lub wydarzenia. W najstarszych egzemplarzach gry ostatnie pięć pól planszy przedstawiały po prostu pole dobre, pole złe, zaś pola oznaczone symbolem 3, 2 i 1 wskazywały liczbę konieczną do wyrzucenia, by sprowadzić pionek z planszy. Później jednak, gdy grę zaczęto łączyć z wędrówką boga słońca Ra przez świat podziemi, każde z pól zyskało dodatkowe interpretacje i zdobienia. Pierwsze pole nazywano np. domem Thotha, gdyż bóg ten uczestniczył w ceremonii sądzenia zmarłych. Dom powtórnego życia zdobiono często obrazem żaby, uznawanej w Egipcie za symbol odrodzenia. Wierzenia starożytnych Egipcjan w życie pozagrobowe opierały się na obserwacji rytmów natury, powtarzalności corocznych wylewów Nilu, nawadniającego całą dolinę i pozwalającego na odrodzenie plonów każdego roku. Również obserwacje słońca, które każdego wieczora „umierało” na zachodzie, a następnie odradzało się na wschodzie, potwierdzały koncepcję ponownych narodzin. Egipcjanie wierzyli, że zmarli mogą połączyć się z bogiem Ra wędrującym po zachodzie słońca po podziemnym świecie zmarłych. Ściągnięcie wszystkich pionków z planszy Seneta oznaczać miało wyjście z podziemnego świata i zjednoczenie się z bogiem. Gra nabrała więc znaczenia walki o to, by zająć miejsce obok bogów w zaświatach i żyć wiecznie. Odzwierciedlały to malowidła na ścianach grobowców, na których zaczęto przedstawiać zmarłego rozgrywającego partię Seneta samotnie, niejako z niewidzialnym przeciwnikiem, co miało symbolizować przejście duszy do życia po śmierci. Zestawy do gry w Senet umieszczano w grobowcach jako swego rodzaju amulet mający przynieść zmarłemu szczęśliwe życie po śmierci z bogiem Ra.

Największych przeobrażeń Senet doświadczył w czasach Nowego Państwa. Do końca osiemnastej dynastii (1570 – 1293 r. p.n.e.) gra przekształcona została w symulację przejścia do podziemnego świata. Zmianie uległa też liczba komponentów gry: początkowo każdy gracz przeprowadzał 10, potem 9 i 7 pionów, a w końcu zaledwie 5 pionów. Pojawiły się też plansze do gry wykonane w formie pudełka z szufladką, gdzie wrzucane były zdjęte z planszy piony oraz przechowywane akcesoria do gry. Jedna strona pudełka przedstawiała planszę do Seneta, a druga prezentowała inną grę (np. Tjau albo „grę na dwudziestu kwadratach” z Mezopotamii). Niektóre z odnalezionych kompletów Seneta, przypisywanych czasom XX dynastii, mają już wszystkie trzydzieści pól udekorowanych religijnymi symbolami. Naukowcy przypuszczają, że w czasach Nowego Państwa równolegle istniały dwie formy gry: świecka – rozgrywana dla rozrywki przez dwie osoby oraz wersja mająca znaczenie rytualne.

Długa ewolucja Seneta, wiele wersji tej gry, brak zapisanych zasad powoduje, że istnieje obecnie wiele opinii dotyczących tak interpretacji rzutów patyczkami, jak i znaczeń wyróżnionych na planszy pól. W niektórych interpretacjach reguł gry wodna pułapka oznaczała konieczność zdjęcia piona z planszy, a inne pola z symbolami oznaczały stratę ruchu lub dodatkowy ruch. Pewne interpretacje oparte na znaczeniu Seneta jako odzwierciedlenia pośmiertnej wędrówki dusz sugerują, że ostatnie pola planszy były miejscami dla czekających na sąd, a piony znajdujące się tam mogły być atakowane i wrzucane do wodnej pułapki. Pole ze znakiem wody miało symbolizować Nil, który przekracza dusza, by stawić się na sąd Ozyrysa. Poruszanie pionów oznaczało wędrówkę kilku części duszy, gdyż w starożytnym Egipcie wierzono, że człowiek posiada kilka dusz – reprezentujących różne aspekty istnienia – które po śmierci i pozytywnym sądzie Ozyrysa mogą nadal istnieć.

Jakiekolwiek były prawdziwe zasady tej gry, niewątpliwie jej popularność i istotność w starożytnym Egipcie jest fenomenem. Zachowały się materiały sławiące umiejętności wybitnych graczy, którzy zdolni byli zdjąć wszystkie siedem pionów z planszy zanim przeciwnik zdjął choćby jeden. Doceniano te umiejętności, ale Egipcjanie świadomi byli też faktu, iż do zwycięstwa konieczna była pewna doza szczęścia.

A jak gra sprzed pięciu tysięcy lat sprawdza się w dzisiejszym świecie planszówek, odarta już z mistycznych znaczeń? Czy zasługuje już tylko na status muzealnego eksponatu?

Wrażenia z rozgrywki

Pomimo faktu, że Senet jest prostą grą polegającą z grubsza na przejściu od startu do mety w tempie na jakie pozwalają nam rzuty czterema patyczkami, nie jest to wcale gra pozbawiona czynnika strategicznego, czy emocji. Znaczenie ma sprawność z jaką prowadzimy nasze pionki, łącząc je tak, by uniemożliwić atak przeciwnikowi, blokując jego ruchy i zmuszając go do ruchu do tyłu lub atakując pion oponenta zamieniając się z nim miejscami. Wbrew oczekiwaniom losowość nie determinuje rozgrywki podczas większej części gry, bo to od nas zależy jak nasz rzut wykorzystamy. Dopiero ściąganie kolejnych pionów z planszy zmienia nieco charakter rozgrywki, bo zmniejszają się nasze możliwości obrony i wzrasta znaczenie szczęśliwego rzutu. Ściągnięcie ostatniego piona z planszy może już całkowicie zależeć od szczęścia, ale powoduje też, że najwięcej emocji i podekscytowania obserwacją fruwających patyków zdarza się właśnie pod koniec gry. Wynik rozgrywki do końca nie jest przesądzony i często gracz, który wydawałoby się ma już wygraną w kieszeni, musi wycofać się do środka planszy i zaciskać kciuki, by rzut przeciwnika był równie niefartowny. Czasem zdarzały mi się partie, w których ta przewidziana na dwadzieścia minut gra ciągnęła się jeszcze o kilkanaście minut dłużej. Moja dusza rozczłonkowana na pięć szpulek za nic nie chciała stawić się na sądzie ostatecznym. Ta ostatnia, piąta cząstka mocno uczepiła się życia i z uporem maniaka, wbrew rachunkowi prawdopodobieństwa, rzucała się w wodną pułapkę, by odrodzić się raz jeszcze. Nie wiem, czy faraonowie też doświadczali pozytywnej głupawki przy tym tytule, ale myślę sobie, że interesująco jest móc poczuć choć namiastkę emocji, które odczuwali też ludzie kilka tysięcy lat temu.

Oczywiście brać pod uwagę musimy fakt, że reguły według których gramy w Senet obecnie mogą nawet znacznie różnić się od tego, w jaki sposób bawili się nim starożytni. Podsumowując, sądzę, że warto przy jakiejś okazji przyjrzeć się temu tytułowi w dzisiejszej odsłonie. Nie jest to akurat ta jedyna gra, z którą chciałabym zostać pochowana i zapewne nie zainteresowałabym się nią, gdyby nie jej bogata historia. Nie jest to też może gra, w którą chciałabym grać kilka partii z rzędu, ale jako przerywnik między cięższymi tytułami sprawdza się u mnie znakomicie. Mimo swej pozornej lekkości, Senet wymaga zastosowania kilku taktyk, pełen jest negatywnej interakcji i blokowania przeciwnika, a konieczność użycia drewnianych patyków zamiast kostki dodaje frajdy, jak i nieco egzotycznego smaku do rozgrywki.

 

Źródła:

Daily Life in Ancient Egypt. Senet Game, British Museum, http://www.britishmuseum.org/explore/young_explorers/discover/museum_explorer/ancient_egypt/daily_life/senet_game.aspx

Egipt, Biblioteka “Gazety Wyborczej”, Wydanie I, Warszawa 2005

From Senet to Backgammon, The Online Guide to Traditional Games, http://www.tradgames.org.uk/games/Backgammon.htm

It’s not just a game, it’s a religion: games in ancient Egypt,  http://www.eloquentpeasant.com/2010/10/14/its-not-just-a-game-its-a-religion-games-in-ancient-egypt/

Peter A. Piccione, In Search of the Meaning of Senet, University of Waterloo, 1980

Catherine Sabeyrand, The Game of Senet, http://www.gamecabinet.com/history/Senet.html

Senet, Board Games of the World, http://www.boardgamesoftheworld.com/senet.html

Daniel U. Thibault, Senet – the Game of Passing through the Underworld. An Ancient Egyptian Two-Player Board Game, http://games.offkilterproductions.com/game_content/Senet/Senet.pdf