• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Bazgranie
  • Blog
  • Recenzje
  • Gry tradycyjne
  • Felietony
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Tablut – lapoński reprezentant gier z rodziny tafl

28 lutego 2015/4 komentarze/w Gry tradycyjne, Recenzja/Autor Edyta Warmińska

Tablut uznawany jest za średniowieczny szwedzki wariant starożytnej wikińskiej gry Hnefatafl. Gry z rodziny tafl były bardzo rozpowszechnione w północnej Europie do czasu ekspansji szachów. Sam tablut przetrwał w zakątkach Laponii nieco dłużej. Charakterystyczną cechą gier z grupy tafl jest fakt, że są to gry asymetryczne, w których przeciwnicy mają inny cel i nierówne siły. Czy styl rozgrywki nawiązuje jakoś do stylu życia wikingów i skąd tak szeroka gama wariantów, odmian i nazw tych gier?

Podczas samotnej wyprawy do Laponii młody szwedzki botanik Karol Linneusz odkrywa i opisuje nowe gatunki roślin. Przy okazji obserwuje też codzienne życie Saamów (Lapończyków). W dzienniku z tej podróży przyrodnik opisuje zasady gry popularnej wśród Saamów, zwanej tablut. Jest rok 1732. I tyle. Na zapiski dotyczące gry uwagę zwróci dopiero brytyjski naukowiec zajmujący się historią gier, Harold Murray, w XX wieku. Utrzymuje on, że tablut jest niemal identyczną grą jak starożytna gra wikingów –  Hnefatafl, wspominana wielokrotnie w islandzkich sagach.

W obu grach udział biorą król i jego obrońcy usytuowani w centralnej części planszy oraz liczebniejsza grupa atakujących, zlokalizowanych na obrzeżach planszy. Hnefatafl znany był w Skandynawii jeszcze przed 400 rokiem i zawleczony przez wikingów na Islandię, Grenlandię, do wybrzeży Brytanii, Irlandii i Walii.

Tablut, hnefatafl, brandubh i inne znaleziska z rodziny tafl

Przypuszcza się, że Skandynawowie grali w tafl już od V wieku naszej ery. Tafl to określenie na planszę, stół, które z czasem zaczęło dotyczyć całej rodziny gier. Najczęściej jednak słowo tafl odnosiło się do hnefa-tafl – tłumaczonej też jako królewski stół (King’s Table). Słowo hnefi, choć mogło odnosić się do centralnego piona, nie oznaczało jednak króla, lecz ‘pięść’, ‘złapanie czegoś w pięść’, kontrolowanie czegoś.

Rozpowszechnienie się szachów (w XI i XII wieku), jako tzw. gry królewskiej, powiązane z rozprzestrzenieniem chrześcijaństwa odsunęło hnefatafl nieco w cień. Szachy stawały się modne, były „lepiej widziane”, gdyż według niektórych badaczy odwzorowywały system społeczny średniowiecznej Europy.

Różne plansze hnefatafl rozpowszechnione były na różnych terytoriach pod wpływami wikingów, poczynając od plansz o wymiarach 7×7 pól (np. irlandzki brandubh), przez najpopularniejsze 9×9 pól oraz 11×11, 13×13, a nawet 19×19 pól (np. alea evangelii). We wszystkich tych grach proporcja atakujących do obrońców wynosiła zawsze 2:1 (nie wliczając króla). Warianty hnefatafl znane też były pod wieloma nazwami. Część plansz wykonywana była ze skóry lub tkaniny. Zachowały się nieliczne z tych drewnianych, czy kościanych, np. drewniana rzeźbiona plansza z Irlandii datowana na IX wiek n.e. mająca siedem pól w pionie i siedem w poziomie. Sądzono, że jest to plansza do przypisywanej Celtom gry tallfwrdd. Znany jest też walijski manuskrypt z 1587 roku opisujący grę tawl-brwdd, którą zalecano w najstarszym kodeksie praw walijskich jako pomoc edukacyjną na dworach królewskich. Wygląd gry wskazywałby jednak na to, że mogła zostać zapożyczona od Skandynawów.

Wikingowie – propagatorzy planszówek

To, że hnefatafl w tak wielu odmianach i wariantach rozpowszechnił się w całej północnej Europie zawdzięczamy niewątpliwie kulturze wikingów. Warto tu zaznaczyć, że nazwa wikingowie nie określa narodowości ani terytorium. Dotyczy raczej stylu życia polegającego na plądrowaniu obcych terytoriów. Mianem wikingów określano zarówno Norwegów, Duńczyków i Szwedów, którzy w latach 790 – 1050 n.e. urządzali morskie wyprawy do brzegów Irlandii, Brytanii i całej Europy. Czasem jednak za wikingów uznaje się wszystkich Skandynawów z tej epoki historycznej.

Niektórzy badacze wywodzą podstawową zasadę gier tafl  – o poruszaniu się pionem o dowolną, nieograniczoną, liczbę pól wzdłuż linii prostej – z typowego dla wikingów stylu życia. Użycie łodzi pozwalających na nieograniczone i szybkie przemieszczanie się odróżniało ich od innych współczesnych im społeczności, pozwalając na długie podróże, podsycało upodobanie do otwartych przestrzeni.

Sytuacją historyczno – polityczną tłumaczy się też różnice w regułach tabluta i hnefatafl. W średniowieczu sytuacja była już inna niż za czasów pierwszych wikingów. I tak, w tablucie centralne pole planszy – szwedzki tron – mógł reprezentować jeden z ufortyfikowanych zamków jakie Szwedzi budowali w ujściach rzek na wybrzeżu bałtyckim, zaś obozy atakujących reprezentują sąsiednie fortece, z których Moskale najeżdżali na przyczółki szwedzkie. Z kolei rozgrywka w oryginalny, starszy, hnefatafl reprezentuje króla Wikingów w centralnej fortecy otaczanego przez inne plemię wikińskie. Najeźdźcy nie mają tu stałych baz, ale przypływają i odpływają w swych słynnych łodziach. Celem króla jest ucieczka i dotarcie do jednego z czterech narożnych kwadratów, które reprezentują fortece na obrzeżach jego terytorium oferujące mu ochronę. Dlatego w hnefatafl, inaczej niż w tablucie, specjalne właściwości posiada tylko pięć pól planszy (centralne i cztery narożne fortece). Tylko król może wejść do narożnych pól (w takim przypadku wygrywa on grę). Celem króla jest dotarcie do rogów planszy, nie zaś jak w tablucie do krawędzi planszy.

Tablut – spór o zasady

Linneusz w swym podróżnym dzienniku opisuje tablut jako grę rozgrywaną na planszy zrobionej ze skóry renifera, na siatce 9×9 pól, z których środkowe jest wyróżnione i znane jako Konakis lub tron. Pole to zajmowane jest przez króla otoczonego przez ośmiu jasnych obrońców. Przeciwnik dysponuje szesnastoma ciemnymi pionami rozstawionymi na brzegach planszy.

  • Wszystkie piony poruszają się w pionie lub poziomie o dowolną liczbę pustych pól.
  • Pion zostaje pojmany i usunięty z planszy, gdy przeciwnik zajmie dwa sąsiednie pola w rzędzie lub kolumnie. Pion może jednak bezpiecznie wejść na puste pole pomiędzy pionami przeciwnika.
  • Król zostaje pojmany gdy jest otoczony z czterech stron przez wrogie piony albo gdy jest otoczony nimi z trzech stron, a czwartą jest tron – środkowe pole planszy. To kończy grę wygraną atakujących.
  • Obrońcy wygrywają, gdy król dotrze do krawędzi planszy. Gdy gracz zauważy taką możliwość musi ostrzec przeciwnika mówiąc: Raichi! Gdy możliwe są dwa sposoby dotarcia do skrajnych pól musi powiedzieć: Tuichi!, co jest odpowiednikiem mata w tablucie.

Niejasności wzbudziło zarówno zrozumienie i zapisanie reguł przez Linneusza, jak i tłumaczenie reguł dokonane przez Murraya. Gra na zasadach opracowanych przez brytyjskiego historyka wydaje się być zbyt mocno niezbalansowana. Według wielu osób reguła o pojmaniu króla przez zablokowanie możliwości jego ruchu (otoczenie z czterech stron) powoduje, że dużo częściej wygrywają król i obrońcy.

Zasady opracowane przez współczesnych interpretatorów (po szczegóły odsyłam do opracowania Johna Ashtona) czynią rozgrywkę lepiej zbalansowaną i istotnie zmieniają strategię i sposób gry. Król może być tu pojmany jak każdy inny pion przez dwóch przeciwników. Wyjątkiem jest sytuacja gdy znajduje się na centralnej pozycji (tronie) – wówczas musi być otoczony przez czterech wrogów, lub w sąsiedztwie tronu – wówczas do pojmania wystarczą trzy piony. Pola zajmowane startowo przez atakujących (najciemniejsze pola na obrzeżach planszy) są cytadelami i raz opuszczone nie mogą zostać powtórnie zajęte; podobne reguły tyczą się centralnego pola planszy (tronu). Pola te są o tyle niebezpieczne, że pion postawiony na sąsiednim polu może zostać pojmany już przez jeden pion przeciwnika.

Na pewno warto pokombinować z wariantami i interpretacjami reguł, bo tablut i inne odmiany hnefatafl są interesującymi grami; niestety zasady umieszczane we współczesnych pudełkach tych gier często są bardzo dowolne i niekompletne. Jednak zrekonstruowanie zasad historycznych gier zawsze nastręcza trudności, a najstarsze źródła, którymi w tym przypadku są nordyckie sagi i poematy, traktują temat niezbyt praktycznie.

Co można wyczytać w nordyckich sagach

Zachowane do dziś nordyckie poematy są bardzo różnorodne. Najprostsze w stylistyce są pieśni o bogach i herosach, tzw. poematy eddaiczne. Od XIII wieku gusta europejskich czytelników zaczynają się zmieniać: pojawiają się nowe gatunki literackie, w tym długie opowieści o przygodach rycerzy. W tym czasie w Islandii powstaje nowy gatunek – saga. Sagi są powieściami historycznymi czerpiącymi z ludowej tradycji; pisano je prozą, stylem prostszym niż pierwotne poematy. Hnefatafl wspominany jest w niektórych z nich. W Völuspie, poemacie który skupia się na opisie stworzenia oraz końca świata, gracze grają w tafl w pierwszych pięknych dniach po stworzeniu świata na „złotych tablicach”; wieszczy się również, że w nowym rajskim świecie, który nastanie po apokalipsie, tablice do gry zostaną odnalezione w trawie.

W utworach sławiących zdolności możnych i władców też pojawiają się nawiązania do gry – umiejętność gry w tafl wliczano do podstawowych zdolności rozumnego Skandynawa. Wymienia się ją jednym tchem z umiejętnością czytania i pisania, strzelania, wiosłowania, jazdy na nartach, grania na harfie, układania poezji i znajomością runów.

Tablut wczoraj, tablut dziś – wrażenia z rozgrywki

Nie umiem grać na harfie i średnio trzymam się na nartach. Gra w tablut też sprawia mi problemy. Lubię ją, ale jest dla mnie pewnym wyzwaniem, bo nie umiem zobaczyć całości rozgrywki, mam wrażenie, że strategia wciąż mi w niej umyka. Różne warianty gry i niejasności też nie pomagają. Mam wrażenie, że gra daje dużo wolności, nie ogranicza i to chyba sprawia mi w niej trudność, ale też fascynuje. Gra się agresywnie i szybko. W podstawowym wariancie reguł siły króla, mimo że mniej liczne, mają przewagę. Obrońcy starają się pojmać jak najwięcej napastników, by utorować drogę ucieczki dla królewskiego piona. Obrońca mniej nawet skupia się na utrzymaniu przy życiu własnych pionów (one też zagradzają drogę czmychnięcia). Celem atakujących jest nie tyle zapobieżenie ucieczce króla, co przede wszystkim pojmanie go. Wydaje się to zadaniem trudniejszym. Dlatego gra fajnie działa jako pojedynki dwóch osób zamieniających się stronami w kolejnych rozgrywkach.

Grę zdecydowanie polecam miłośnikom gier logicznych, gier starożytnych i asymetrycznych pojedynków. Wielość odmian pozwala też dobrać wariant najodpowiedniejszy dla siebie; w serwisie BoardGameGeek gracze zamieścili też przeróżne warianty gier z grupy tafl do samodzielnego wydrukowania. Jako grę dla osób początkujących, wprowadzającą w świat tafl, poleca się często irlandzki brandubh, z uwagi na małą planszę i klarowne zasady. Także niektóre ze współczesnych kompletów do gry mogą stanowić gratkę dla kolekcjonerów, bo zawierają rzeźbione figurki wikińskich wojowników, często ciekawie zdobione plansze – niektóre będące rekonstrukcją historycznych znalezisk.

 

  • ŹRÓDŁA:

    John C. Ashton, Linnaeus’ Game of Tablut and its Relationship to the Ancient Viking Game Hnefatafl, March 2007

    Sten Helmfrid, Hnefatafl – the Strategic Board Game of the Vikings, April 2007

    King’s Table: Game of the Noble Scandinavians, The Viking Answer Lady, www.vikinganswerlady.com/games

    N. Peterson, Hnefatafl: An Experimental Reconstruction, www.treheima.ca/viking/tafl

    Damian Walker, Tablut, Board Games at Cyningstan, Traditional Board Game Series

    Wikingowie i Germanie: Sagi Ludów Północy, Mity i Ludzkość, Wydawnictwo Amber, Warszawa 1998

2 Udostępnień
Tagi: Brandubh, Hnefatafl, King's Table, Swords & Shields, Tablut, Tafl
https://bazgranie.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/53/2014/07/DSCN0259-Kopia-800x598.jpg 598 800 Edyta Warmińska https://bazgranie.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/53/2013/05/znadplanszy-bazgranie.png Edyta Warmińska2015-02-28 21:18:352021-12-05 23:41:26Tablut – lapoński reprezentant gier z rodziny tafl
http://bazgranie.znadplanszy.pl/kontakt/

Edyta Warmińska
Zwariowałam na punkcie gier planszowych po pierwszej rozgrywce w Tikal. Ucieszyłam się, że świat jest pełen takich wariatów po pierwszej wizycie na targach w Essen. Cenię w grach zgrabne połączenie tematu z mechaniką, choć nie uciekam od gier logicznych, czysto abstrakcyjnych. Wciąż rzucam się na nowości, ale błądzę też w poszukiwaniu gier – ciekawostek, gier niepopularnych, czy zapomnianych.

Bazgranie

NAJNOWSZE WPISY

  • Pierwszy szczur w kosmosie6 lipca 2026 - 20:33
  • Makoto, czyli jak zostać mistrzem zagrywania kart29 maja 2026 - 22:11
  • Wynalazcy znad Południowego Tygrysu – ile znaczy dobry warsztat13 kwietnia 2026 - 01:32
  • Rezerwat – z jeepem wśród zwierząt12 marca 2026 - 00:13
  • Eternal Decks – żyjmy długo i szczęśliwie!10 grudnia 2025 - 03:38
  • Rezerwat – czy da się wygryźć Ark Nova?2 grudnia 2025 - 01:58
  • Nowa Ziemia – dwie strony medalu12 listopada 2025 - 21:40
  • The Light in the Mist – wszystkie tajemnice tarota5 listopada 2025 - 00:28
  • The Emerald Flame – Praga, alchemia i zagadka eliksiru27 października 2025 - 20:53
  • SILOS – kosmici są wśród nas20 października 2025 - 11:11

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Gry tradycyjne
  • Recenzja

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • lipiec 2026 (1)
  • maj 2026 (1)
  • kwiecień 2026 (1)
  • marzec 2026 (1)
  • grudzień 2025 (2)
  • listopad 2025 (2)
  • październik 2025 (3)
  • wrzesień 2025 (3)
  • sierpień 2025 (2)
  • lipiec 2025 (2)
  • czerwiec 2025 (2)
  • kwiecień 2025 (1)
  • marzec 2025 (1)
  • luty 2025 (1)
  • styczeń 2025 (1)
  • grudzień 2024 (2)
  • listopad 2024 (5)
  • październik 2024 (4)
  • wrzesień 2024 (4)
  • sierpień 2024 (3)
  • kwiecień 2024 (2)
  • marzec 2024 (1)
  • luty 2024 (1)
  • styczeń 2024 (2)
  • grudzień 2023 (2)
  • listopad 2023 (3)
  • październik 2023 (4)
  • wrzesień 2023 (2)
  • sierpień 2023 (1)
  • lipiec 2023 (1)
  • czerwiec 2023 (1)
  • maj 2023 (2)
  • kwiecień 2023 (1)
  • marzec 2023 (2)
  • luty 2023 (3)
  • grudzień 2022 (2)
  • listopad 2022 (2)
  • październik 2022 (3)
  • lipiec 2022 (1)
  • czerwiec 2022 (2)
  • kwiecień 2022 (1)
  • luty 2022 (1)
  • grudzień 2021 (2)
  • listopad 2021 (1)
  • październik 2021 (2)
  • lipiec 2021 (2)
  • maj 2021 (1)
  • marzec 2021 (2)
  • luty 2021 (3)
  • styczeń 2021 (2)
  • grudzień 2020 (2)
  • listopad 2020 (1)
  • październik 2020 (1)
  • wrzesień 2020 (2)
  • sierpień 2020 (2)
  • lipiec 2020 (1)
  • czerwiec 2020 (1)
  • luty 2020 (1)
  • styczeń 2020 (1)
  • grudzień 2019 (3)
  • listopad 2019 (2)
  • październik 2019 (1)
  • sierpień 2019 (1)
  • lipiec 2019 (2)
  • czerwiec 2019 (1)
  • marzec 2019 (2)
  • luty 2019 (1)
  • styczeń 2019 (1)
  • grudzień 2018 (2)
  • listopad 2018 (3)
  • październik 2018 (3)
  • wrzesień 2018 (1)
  • lipiec 2018 (1)
  • czerwiec 2018 (1)
  • maj 2018 (1)
  • marzec 2018 (1)
  • luty 2018 (1)
  • grudzień 2017 (2)
  • listopad 2017 (2)
  • październik 2017 (1)
  • wrzesień 2017 (1)
  • lipiec 2017 (1)
  • czerwiec 2017 (1)
  • maj 2017 (2)
  • kwiecień 2017 (2)
  • marzec 2017 (2)
  • luty 2017 (1)
  • styczeń 2017 (2)
  • grudzień 2016 (2)
  • listopad 2016 (3)
  • październik 2016 (5)
  • wrzesień 2016 (1)
  • sierpień 2016 (2)
  • lipiec 2016 (1)
  • czerwiec 2016 (2)
  • maj 2016 (1)
  • kwiecień 2016 (2)
  • marzec 2016 (1)
  • luty 2016 (2)
  • styczeń 2016 (1)
  • grudzień 2015 (1)
  • listopad 2015 (2)
  • październik 2015 (2)
  • wrzesień 2015 (1)
  • sierpień 2015 (1)
  • lipiec 2015 (1)
  • czerwiec 2015 (2)
  • maj 2015 (1)
  • kwiecień 2015 (2)
  • marzec 2015 (1)
  • luty 2015 (2)
  • styczeń 2015 (2)
  • grudzień 2014 (3)
  • listopad 2014 (1)
  • październik 2014 (5)
  • wrzesień 2014 (2)
  • sierpień 2014 (2)
  • lipiec 2014 (3)
  • wrzesień 2013 (1)
  • czerwiec 2013 (2)
  • maj 2013 (1)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Bazgranie | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Patchwork – wzorzyście i wzorowo Link to: Patchwork – wzorzyście i wzorowo Patchwork – wzorzyście i wzorowo Link to: Haru Ichiban, czyli pierwszy wiosenny wietrzyk Link to: Haru Ichiban, czyli pierwszy wiosenny wietrzyk Haru Ichiban, czyli pierwszy wiosenny wietrzyk
Scroll to top Scroll to top Scroll to top