Solar City – miasto przyszłości w tysiącach odsłon

Solar City to gra kafelkowa obierająca sobie za temat budowanie miasta. Że niby to już było? Ale czy było podane tak, że łamie tęgie głowy lub tak, że żadna rozgrywka nie przypomina poprzedniej? Oto pojawia się Solar City, gra opowiadająca o budowaniu zielonego miasta przyszłości. I raczej nie jest to opowieść dla grzecznej familii przy niedzielnym stole. Solar City to kafelkowa gra dla bardziej wyrobionych graczy. Czytaj więcej

Barrage: Projekt Leeghwatera

Projekt Leeghwatera, dodatek do gry Barrage, wprowadza do rozgrywki kilka nowych elementów. Są to przede wszystkim nowe miejsca akcji – plansze prywatnych inwestycji oraz zagranicznych zleceń, umieszczane podczas gry obok planszy zarządu i biura patentowego. W pudełku znajdziemy też kafle czterech nowych dyrektorów wykonawczych oraz planszę kolejnej spółki – Niderlandów. Jak te wszystkie komponenty komponują się z grą podstawową? Czytaj więcej

Barrage – gra, która kopie prądem

Barrage to gra o produkcji energii. Gracze jako prezesi rywalizujących spółek wznoszą na planszy konstrukcje: zapory wodne, elektrownie i łączące je kanały. Te struktury mają za zadanie zatrzymać i przekierować wodę spływającą z góry planszy, dzięki czemu gracze wykorzystają ją do produkcji energii i realizacji kontraktów. Barrage to zaawansowana gra o logistyce: zarządzaniu zasobami, tworzeniu sieci i rozbudowie infrastruktury własnego przedsiębiorstwa. Oparta jest o bardzo typowy mechanizm worker-placement, połączony z mniej typowym mechanizmem koła budowy, zamrażającego wydane zasoby na pewien czas oraz bardzo klimatycznym pomysłem spływania wody ze źródeł położonych w górze mapy do zapór budowanych przez graczy. Barrage to gra dwojga autorów: Tommaso Battisty i Simone Lucianiego. Ten ostatni to autor takich hitów, jak: Tzolkin, Marco Polo, czy Grand Austria Hotel. Podsumowując, mamy tu niebanalny temat, sprawdzone mechanizmy z pewnymi innowacjami i całkiem doświadczonych autorów. Jak zadziałało to połączenie? Czy powstał kolejny hicior? Czytaj więcej

Chachapoya – gdy chciwość nie popłaca

Chachapoya to węgierska karcianka osadzona w południowoamerykańskiej scenerii. Wcielamy się tu w archeologów i poszukiwaczy skarbów próbując tak wymanewrować przeciwników, by samemu pozostać z najcenniejszym łupem. Niewielkie pudełko, nieznane mi dotąd nazwisko autora, stosunkowo proste zasady, klimat rodem z filmów o Indianie Jonesie. Czytaj więcej

Brzdęk, plusk i łomot w dżungli

Ostatni tydzień spędziłam w dżungli, bujając się na lianach, skacząc jak małpa w poszukiwaniu przedziwnej świątyni, której korytarze żyją własnym życiem. W tym wpisie chcę krótko podsumować najnowszy dodatek do rewelacyjnego Brzdęka!, zatytułowany: Ekspedycje – Świątynia Małpich Królów. Czy jest lepszy, czy słabszy od Mokrej Roboty, dodatku, który urozmaicał mi przygodę z Brzdękiem już od dłuższego czasu? Czytaj więcej

Najlepsza gra o kotach

Środek lata, a do polskich sklepów trafia gra bardzo wakacyjna, taka z gatunku bardzo lekkich, bardzo łatwych i przyjemnych. Cat Lady, a w polskim przekładzie Najlepsza gra o kotach, została wydana przez wydawnictwo Fox Games. Autorem gry jest Josh Wood, który za granicą zbiera już pochwały za kolejną swoją grę opartą na kartach – Santa Monica. Najlepsza gra o kotach to niewielka karcianka przeznaczona dla 2 do 4 graczy, która nie powinna zająć nam więcej niż 20 minut. Czytaj więcej

Boso przez świat, czyli podróż pełna skojarzeń

Jedną z największych fascynacji mojego dzieciństwa były mapy. Atlasy geograficzne, mapy świata, przyglądanie się kształtom kontynentów, zarysom granic politycznych, śledzenie biegu rzek. Najciekawszą lekturą – miesięcznik Poznaj Świat. Najpiękniejszym prezentem – dwie duże mapy ścienne: fizyczna świata i polityczna Europy (która, choć już dawno nieaktualna, wciąż wisi w rodzinnym domu). Ta fascynacja nie przeszła mi do dzisiaj. W dorosłym życiu mapy stały się już bardzo praktycznym narzędziem: pierwszym etapem wyprawy – planowaniem trasy. Teraz nie głaskałam ich już z bezbrzeżnym szacunkiem czystymi rękami, nie zachwycałam się tylko błękitem oceanów i soczystą zielenią lasów tropikalnych; teraz gięłam, mięłam, a nawet coś tam dopisywałam, zaznaczałam, rysowałam. Ale żeby zaraz flamastrem? Czytaj więcej

Food Chain Magnate: The Ketchup Mechanism And Other Ideas

Food Chain Magnate jest grą, która długo utrzymywała się na pozycji numer jeden w moim osobistym rankingu najznakomitszych gier planszowych. Uważałam ją za praktycznie doskonałą, do tego cieszył mnie temat gry. Doceniałam wszystkie ekonomiczne mechanizmy składające się na tak ciekawą symulację prowadzenia własnego biznesu restauracyjnego. O tym, że może jednak czegoś jej brakowało, pomyślałam dopiero po ograniu dodatku. Gdy położyłam łapy na dodatku, nieco się zachłysnęłam. Ile tu możliwości, ile dobra wszelakiego! Jest wielokulturowo i jest dowcipnie. Dodatek wprowadza nowe moduły do rozgrywki, które można ze sobą łączyć, … albo nie łączyć. Co kto lubi. Czy kuchnia fusion, to właśnie to, czego mogło brakować podstawce? Teraz z roześmianą gębą, upaćkaną ketchupem, mogę Wam opowiedzieć o wrażeniach z gry w Food Chain Magnate z dodatkiem. Czytaj więcej

Fontanna młodości i inne przygody, czyli jak odmłodzić Zaginioną ekspedycję

Zaginiona ekspedycja to jedna z moich ulubionych małych karcianek, którą cenię szczególnie za rozgrywki w wariancie dwuosobowym rywalizacyjnym: gracz kontra gracz. Podoba mi się świetne oddanie atmosfery przedzierania się przez nieprzyjazną dżunglę, trudność tej wędrówki, zaskoczenia na każdym kroku, konieczność wytężonego planowania i kombinowania nad optymalnym ułożeniem kolejności kart, które umożliwi naszej ekspedycji dotarcie do tajemniczego miasta Z. Dodatek do tej gry, zatytułowany: Fontanna młodości i inne przygody, figurował na mojej liście życzeń od dawna. Czytaj więcej

Grane w roku 2019. Wybór najciekawszych tytułów

Koniec roku jest czasem podsumowań. W tym wpisie postanowiłam zatem zebrać kilka gier, które najczęściej pojawiały się na moim stole w mijającym roku – tych które wzbudziły największy entuzjazm lub były dużym zaskoczeniem. Żeby nikomu nie ułatwiać sprawy, kierowałam się bardzo subiektywnym kryterium: gram w co mam, stąd prezentowane tytuły niekoniecznie pojawiły się na polskim rynku akurat w 2019 roku. Duża część wypłynęła już wcześniej, a pierwsze trzy pozycje to w ogóle staruszki – ale jak odświeżone! Czytaj więcej