Plezjozaury i Pterodaktyle – dodatki do Draftozaura

Gra Draftozaur to klasyczny rodzinny tytuł, który stworzyło całe stado autorów: Antoine Bauza, Corentin Lebrat, Ludovic Maublanc, Théo Rivière. Połączenie mechaniki draftu z tematem (i meepelkami) dinozaurów to był strzał w dziesiątkę. W Polsce gra została wydana przez Wydawnictwo Nasza Księgarnia, co ciekawe, z własną dużo piękniejszą okładką pudełka. Co więcej, Draftozaur to laureat Planszowej Gry Roku 2021 w kategorii gier dziecięcych. Nieco czasu zajęło mi pogodzenie się z tym faktem, bo z dziećmi nie grywam, sama też nie jestem już najmłodsza, a grać w Draftozaura lubię bardzo – no i jak to o mnie świadczy? Czytaj dalej

Mr. Cabbagehead’s Garden – ogród pełen dziwactw

Mówi się, że wysoki płot czyni dobrego sąsiada. Bohater gry Todda Sandersa – Pan Kapuścianogłowy – nie miał tyle szczęścia. Jego ogród staje się poletkiem drobnych złośliwości wyrządzanych przez wścibskich i zawistnych sąsiadów. A to podbiorą dojrzałą dynię, a to wykopią zbyt ich zdaniem rozrośniętą fasolkę. Nadzieje Pana Kapuścianogłowego na zdobycie nagrody dla najlepszego ogrodnika są wciąż i wciąż niweczone. Lecz może w końcu uda mu się przekroczyć granicę 126 punktów, a przy tym zdobyć drżące kapuściane serce przewodniczącej Klubu Ogrodnika, panny o jakże wdzięcznym imieniu: Eudora Brassica. Czytaj dalej

Virtù – historia kołem się toczy

Pascal Ribrault, autor gry Virtù: Sztuka rządzenia, obrał sobie za temat tzw. wojny włoskie toczone na ziemiach Półwyspu Apenińskiego pod koniec XV wieku. Gracze prowadzić tu będą poszczególne państewka włoskie: Mediolan, Florencję, Neapol, Wenecję lub rzymskie Państwo Kościelne i reprezentujące je rody. Charakterystyczną cechą tamtych wojen były często zmieniające się sojusze i koalicje. Konflikty te toczyły się w dobie renesansu, a więc w czasach odrodzenia nauki i sztuki. Czytaj dalej

Virtù przedpremierowo – garść spostrzeżeń po pierwszej rozgrywce

Virtù – sztuka rządzenia to gra, w której gracze rywalizować będą o wpływy w XV-wiecznych Włoszech, reprezentując jeden z możnych rodów tego okresu: Sforzów, Aragonów, Medyceuszy, Dożów oraz Borgiów. Gra wydana zostanie w tym roku w polskiej edycji przez wydawnictwo Portal Games, a ponieważ mam okazję przyjrzeć się jej już teraz, przedstawiam dzisiaj dosłownie kilka pierwszych spostrzeżeń na jej temat. Bo jest to gra dość nieszablonowa. Czytaj dalej

Messina 1347 – gra o gorączce dla chłodnych głów

Jak przystało na grę opowiadającą o średniowiecznej epidemii dżumy, Messina 1347 utrzymana jest w szaroburej kolorystyce. To gra, obok której łatwo przejść obojętnie. Nie przyciąga wzroku kolorami, nie zawiera też żadnych ekstrawaganckich gadżetów, czy komponentów. No chyba, że jesteście już na tym etapie planszówkowego zdziwaczenia, że cieszyć Was będą czarne figurki szczurów. Jednak po pierwszej rozgrywce oczy przeciętnego eurogracza zaczynają błyszczeć gorączkowo i to raczej nie na skutek zakażenia. Czytaj dalej

Cartaventura: Lhasa – podążaj drogą mistrzów

Cartaventura to seria małych gier karcianych, których cechą wspólną jest rozbudowana warstwa narracyjna, proste reguły, które gracze poznają podczas rozgrywki oraz kilka różnych zakończeń przygody zależnych od podjętych w grze decyzji. Czytaj dalej

Gra w zielone!

Choć ani gry kooperacyjne, ani gry imprezowe nie są moim konikiem, to gdy zagrałam w Grę w zielone! poczułam się jakbym znalazła czterolistną koniczynę. Gra w zielone!, której autorem jest Francois Romain, wydana w Polsce przez wydawnictwo Rebel, to gra, w której naszym zadaniem jest wymyślenie jak najlepszych skojarzeń łączących dwa podane słowa. Pozostali gracze będą próbować odgadnąć pierwotne pary słów dopasowując karty haseł do odpowiednich miejsc na planszach koniczyn. W życiu bym nie pomyślała, że tak prosty pomysł na grę zaowocuje tak wciągającymi i wesołymi rozgrywkami. Czytaj dalej

Gra o Brazylii – garść relaksujących przemyśleń

Mój pociąg do gier klimatycznych, ciekawych tematycznie i zgodnych z historycznymi realiami zaczyna i kończy się na grach euro. O dziwo znajduję pośród tego gatunku mnóstwo planszówek kipiących tematem, choć zapewne nieco pomaga w tym moja skłonność do wczuwania się dosłownie we wszystko. Zazwyczaj, w czasie gdy inni gracze grzecznie rozgryzają zasady nowej gry operując punktami zwycięstwa, znacznikami postępu i, od biedy, kartami postaci, ja nadaję tym postaciom imiona. Okazuje się, że większość autorów gier niebędących Stefanami Feldami przynajmniej stara się znaleźć jakiś tematyczny pretekst dla swego pomysłu. Niektórym wychodzą z tego całkiem wartościowe i klimatyczne tytuły. Czytaj dalej

Gry o snach

Sen, fantazja, iluzja. Zwycięstwo podświadomości. Marzenie lub koszmar. Prawda? A może nic nieznaczący chaos? Sny są ulotne; trudne lub niemożliwe do uchwycenia i zrozumienia. Jak coś tak nieuchwytnego i nie do końca pojętego zamknąć w pudełku gry planszowej? A jednak gry traktujące o snach wcale nie są rzadkością. Od pewnego czasu pozostaję pod wrażeniem jednego tytułu, który ciągle ląduje na moim stole, a przy okazji zmusił mnie do przyjrzenia się temu, jak projektanci gier podchodzą do tego niełatwego tematu. Oto wynik: bardzo subiektywne zestawienie gier o snach. Czytaj dalej

Merchants of the Dark Road – jadą wozy kolorowe

Jesteście gotowi na iście cygańską przygodę? Telepanie się konnymi wozami po bezdrożach mrocznej i śnieżnej krainy? Jeśli tak, to zapraszam do recenzji Merchants of the Dark Road, gry pełnej kości, wyboistych dróg i ciemnych kniei, w której nie dacie sobie rady bez solidnego planu i dużej dozy sprytu. Czytaj dalej