• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Bazgranie
  • Blog
  • Recenzje
  • Gry tradycyjne
  • Felietony
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Totalny Meksyk

18 lipca 2014/3 komentarze/w Recenzja/Autor Edyta Warmińska

Dziś opowiem o grze, która zdobyła spore grono fanów za oceanem, jednak w Polsce mało znanej.  Pax Porfiriana, karcianka od amerykańskiego wydawnictwa Sierra Madre Games, przenosi nas do Meksyku w czasie, gdy rządy sprawował tam Don Porfirio Díaz. Gra, której autorami są Phil i Matthew Eklund oraz Jim Gutt, oparta jest na pełnowymiarowej grze planszowej: Lords of the Sierra Madre. Wcielimy się tu w jednego z bogatych właścicieli ziemskich starając się rozwinąć własne imperium gospodarcze oparte o rancha, plantacje, banki, koleje, kopalnie i prywatne armie, jednocześnie jednak zdobywając wpływy polityczne z zamiarem obalenia samego Díaza i przejęcia władzy w Meksyku poprzez zamach stanu, wygraną w wyborach, amerykańską interwencję lub sukcesję.

Rządy Don Porfirio Díaza trwały 33 lata, a od jego imienia nazwano je porfiriatem lub ‘pokojem’ porfiriańskim. Były to rządy silnej ręki – opozycjonistów wygnano z kraju, a projekty dyktatora wprowadzano w życie przy pomocy armii i policji. W tym czasie kraj otworzył się na inwestycje zagraniczne i unowocześnił – budowano drogi i sieć kolejową, a kopalnie i banki stały się własnością podmiotów zagranicznych. Społeczności indiańskie traciły ziemie, które przechodziły pod kontrolę właścicieli ziemskich – tzw. hacendados – którzy otrzymywali nowe włości w zamian za przychylność wobec reform dyktatora. Niektórzy meksykańscy hacendados kontrolowali obszary wielkości najmniejszych europejskich państw. W 1910 roku wybuchła rewolucja meksykańska, która obaliła Porfirio Díaza, lecz przyniosła też dekadę przemocy, nędzy, walk o władzę.

Walka o władzę

Pax Porfirina to gra przeznaczona dla 2 do 5 osób, zawierająca też wariant do gry solo, składająca się przede wszystkim z 220 niepowtarzalnych kart zapakowanych w niewielkie kwadratowe pudełeczko. Miejscem gry są dwa północne stany meksykańskie: Sonora i Chihuahua rozdzielone łańcuchem Sierra Madre, oraz skrawek amerykańskiej ziemi – co zobrazowano na tylnej stronie pudełka. Każdy z graczy dostaje losowo wybraną kartę postaci – jednego z hacendados, który będąc początkowo lojalnym poplecznikiem Díaza, otrzymywał będzie co rundę dwie sztuki złota. Każdy z graczy ma do swej dyspozycji 15 kostek w swoim kolorze – jeśli umieszczone będą one na kartach gracza lub u przeciwników, gracz pobierał będzie za nie złoto – reprezentowane w grze przez kolorowe dyski.

W rozgrywce nie wykorzystujemy całej talii kart – w zależności od liczby graczy od 70 do 100. Na środku stołu wykładamy dwanaście kart w sześciu kolumnach, które tworzą rynek. Stąd mamy możliwość zakupu kart na rękę: z pierwszej kolumny za darmo, koszt każdej kolejnej jest odpowiednio wyższy. Po każdej turze gracza karty przesuwane są tak by wypełnić puste miejsca, a do najdroższej kolumny trafiają nowe karty z talii. W swojej turze gracz wykonuje trzy z dziewięciu możliwych akcji, następnie uzupełnia rynek i pobiera dochód za liczbę kostek swego koloru obecnych w grze (tj. na kartach własnych lub przeciwników). Obok rynku umieszczamy jeszcze kartę prezentującą aktualnie panujący reżim – rozgrywkę rozpoczynamy w czasach ‘pokoju porfiriańskiego’ sprzyjającego bogatym i lojalnym graczom. Reżim ten będzie jednak często się zmieniał, gdyż wiele kart, które wyłożymy podczas gry wprowadzi anarchię, rządy wojskowych lub pozwoli na amerykańską interwencję.

Celem gry jest obalenie Díaza. Szansę na to dostajemy zaledwie cztery razy podczas rozgrywki, gdy odkryta na rynku zostaje jedna z kart przejęcia władzy (topple). Gracz, który zdecyduje się ją kupić musi pokonać dyktatora i jego zauszników (którymi w tym momencie stają się dwaj najsłabsi gracze) prezentując większą liczbę punktów prestiżu danego rodzaju. I tu dochodzimy do sedna gry. Podczas rozgrywki możemy zbierać cztery rodzaje punktów prestiżu: punkty za lojalność (loyalty), umiejętności dowodzenia (command), rewolucji (revolution) i zniewagi (outrage). Ich ikony widnieją na niektórych kartach, które kupujemy na rynku, a następnie wykładamy przed sobą. Od panującego w danym momencie reżimu zależeć będzie, który rodzaj punktów prestiżu potrzebny będzie do przejęcia władzy. I tak, podczas ‘pax porfiriana’ przejęcie władzy możliwe jest tylko poprzez sukcesję i zajęcie miejsca Díaza, gdy przejdzie on na emeryturę – istotne są więc punkty uzyskane za lojalność. Gdy w Meksyku akurat rządzą wojskowi, do przewrotu dochodzi w drodze zamachu stanu, a podliczone zostają punkty uzbierane za umiejętności dowodzenia. Jeśli kraj pogrąża się w anarchii, wygraną przynieść nam mogą punkty rewolucjonisty i zwycięstwo w wolnych wyborach, zaś interwencję wojsk amerykańskich obrócimy na swoją korzyść poprzez zaprezentowanie odpowiedniej liczby punktów zniewagi, które uzyskaliśmy w przegranych potyczkach z meksykańskimi bandytami i ciemnymi typami nasłanymi przez przeciwników.

W swojej turze gracz wykonuje trzy z dziewięciu akcji, zasygnalizowanych poniżej:

  • zakup karty z rynku,
  • zagranie karty z ręki,
  • zakup jednej z dwóch (wyjątkowo drogich) kart publicznych,
  • sprzedaż karty,
  • przemieszczenie oddziału wojskowego do innej lokacji – chronimy w ten sposób własne firmy lub atakujemy firmy przeciwników przejmując część ich dochodów (jeden ze sposobów na umieszczenie kostki naszego koloru na kartach innych graczy),
  • powiększenie terenu rancha lub plantacji,
  • zwiększenie dostępności komunikacyjnej firmy naszej lub przeciwnika, np. rozbudowa szlaku pieszego na drogę dla mułów lub budowa połączenia kolejowego (jeden ze sposobów na umieszczenie kostki naszego koloru na kartach innych graczy),
  • akcja policyjna, uśmierzająca niepokoje w którejś z firm,
  • spekulacja, pozwalająca na umieszczenie naszej kostki na karcie na rynku i otrzymanie złota od gracza, który zdecyduje się ją kupić.

Przebrnięcie przez instrukcję Pax Porfiriany to oddzielna walka. 27-stronicowa, napakowana informacjami instrukcja nie od razu pozwala odkryć zastosowanie każdej z 220 kolorowych zapaćkanych ikonami, rysunkami i napisami kart. Szczerze mówiąc, był czas, gdy zastanawiałam się czy nie wyrzucić tej karcianki do kosza, bo po dwukrotnej lekturze instrukcji nie umiałam opowiedzieć współgraczom o co tu właściwie chodzi. Komuś kto miałby kłopoty z nauką zasad tej gry mogę tylko poradzić, by zacząć czytanie instrukcji od końca: od prostego opisu faz gry, a następnie rozdziału: Filozofia Pax Porfiriana – przedstawiającego tło historyczne i komentarze autora do ówczesnych realiów. Karcianka ta niewiele ma bowiem wspólnego z konstrukcją np. eurogier, gdzie mechanika gry wybija się na wierzch. Kluczem do jej zrozumienia jest temat i uchwycenie zależności panujących wówczas w Meksyku. Ważny jest kod kolorów zastosowanych na kartach i powiązanie ich z czterema rodzajami punktów prestiżu oraz reżimami. Cztery główne siły ścierające się na meksykańskich ziemiach to: federalne oddziały lojalne wobec dyktatora (zielone), partnerzy i wojska sprzyjające amerykańskim interesom (niebieskie), przyjaciele i prywatne armie wspierające lokalnych ‘możnowładców’ (białe) oraz wszelkiej maści rewolucjoniści, anarchiści i komunistyczni działacze (różowe karty). Najważniejszą część instrukcji stanowi słowniczek pojęć – to tu znajdują się wszystkie zasady, również takie, o których nie wspomina się w innych miejscach instrukcji – i gdy już przezwycięży się początkowy chaos, jest on bardzo poręcznym narzędziem przy pierwszych rozgrywkach.

Sama rozgrywka jest symulacją różnych scenariuszy politycznych, które mogły wydarzyć się w tamtym czasie w Meksyku. Zagrożenie interwencją amerykańską, czy przejęciem władzy przez któregoś z generałów było równie prawdopodobne jak rozpętanie rewolucji, która faktycznie obaliła Díaza. Rozgrywka ciekawie oddaje w jaki sposób różne, nieraz pozornie błahe wydarzenia mogą tworzyć historię – jedno dobrze zaplanowane morderstwo poplecznika niweczy czyjeś szanse na zwycięstwo, a opublikowany w gazecie sensacyjny nagłówek wznieca rewolucję. Urzekło mnie w tej grze doskonałe odzwierciedlenie realiów politycznych i ekonomicznych tamtej epoki – wszystko doskonale się zazębia, a każdy ruch gracza ma jakieś oparcie w historii. Każda karta w talii jest inna, karty firm prezentują przedsiębiorstwa, które faktycznie istniały wówczas w Meksyku, a pozostałe karty – postaci lub wydarzenia historyczne. To sprawia, że każda rozgrywka jest jakąś opowieścią, jakimś scenariuszem, który teoretycznie mógł się zdarzyć.

Karty historii

W grze występuje wiele rodzajów kart: beżowe karty przedsiębiorstw, jasnożółte karty nagłówków gazet – wydarzeń, pomarańczowe karty bandytów lub Indian, czarne karty reprezentujące różne nieczyste zagrania, którymi staramy się niszczyć przeciwników (lub własnych partnerów), karty oddziałów militarnych oraz karty partnerów, którzy stanowią nasze kontakty i wpływy polityczne.

Zagranie niektórych kart wymusza zmianę reżimu – co wymaga np. dostosowania dochodów naszych firm do panujących warunków polityczno-ekonomicznych. Karty wydarzeń ozdobione symbolem niedźwiedzia zrzucone na stos jedna po drugiej zapoczątkują depresję ekonomiczną, którą pokonać możemy dopiero, gdy zrzucone zostaną dwie karty oznaczone symbolem byka. Kryzys ekonomiczny, w czasie którego musimy oddawać część dochodu zależną do wielkości naszego imperium, może nie tylko znacznie zahamować rozwój włości naszego hacendado, ale i niestety zupełnie zahamować całą rozgrywkę. Karty dostępne do kupienia na rynku pojawiają się losowo – czasem więc kryzys może rozpanoszyć się na dobre.

Niektóre z kart przyniosą nam punkty prestiżu. Musimy tak balansować liczbą poszczególnych rodzajów prestiżu, by móc zastopować próby obalenia Díaza przez przeciwników, jednocześnie próbując zdobyć choć niewielką przewagę w którymś z tych rodzajów. Dodatkowego punktu może dostarczyć nam przydzielony hacendado, gdyż obracając jego kartę na drugą stronę mamy do wyboru jedną z dwóch opcji politycznych, której wierni pozostać musimy do końca gry. Taki politycznie zaangażowany hacendado traci jednak stały dochód finansowy i często warto dokonać nawet nieudanej próby przewrotu we wczesnej części gry, by zmusić przeciwników do obrony i obrócenia ich kart. Ciekawym rozwiązaniem jest fakt, że większość kart, którymi możemy atakować przeciwnika zawiera punkty prestiżu przyznawane jako nagroda dla ofiary – głównie punkty zniewagi. Tak więc, nawet jeśli nasze przedsiębiorstwa splądrowano, a partnerów zabito, nasz hacendado gromadzi punkty. Istotną taktyką staje się też zagrywanie czarnych i pomarańczowych kart przeciw własnym firmom i partnerom.

Podsumowanie

O taktykach, niuansach i ‘gierkach’ jakie można stosować w tej karciance mogłabym pisać jeszcze długo, a wcale nie uważam bym wyszła poza podstawowy poziom znajomości gry. Mamy tu do czynienia z pewną dozą losowości, ale tylko wzmacnia ona koloryt chaotycznego Meksyku. Choć może też być wyjątkowo uciążliwa i czasem nawet zastopować grę, gdy przez nieostrożność doprowadzimy do kryzysu ekonomicznego. Pax Porfiriana nie jest grą optymalizacyjną, w której chcemy i musimy mieć wszystko pod kontrolą. To raczej gra testująca naszą zdolność przystosowania się. Nie możemy przyzwyczajać się do stanu posiadania. Przedsiębiorstwa, które powołamy do życia w naszej turze najprawdopodobniej nie przetrwają do następnej kolejki, zostaną znacjonalizowane przez współgraczy lub zajęte przez ich armię, a reżim zdąży zmienić się ze dwa razy. W każdym momencie gry trzeba być świadomym wszystkich opcji każdego gracza, grać ofensywnie, czasem atakować własnych sprzymierzeńców, mieć w zanadrzu kartę pozwalającą zmienić reżim na taki, w którym mamy najwięcej punktów.

Czas gry zależy od liczby graczy, losu oraz znajomości gry. Nieraz już pierwsza próba obalenia Díaza okazuje się skuteczna i gra kończy się po pół godzinie. Czasem nawet czwarta próba zawodzi i po dwóch godzinach walk zwycięzcę określa się porównując bogactwa zgromadzone przez hacendados. Szanse na pokonanie Díaza zależą też od liczby graczy – najtrudniej jest go pokonać w rozgrywce trzyosobowej. Z drugiej strony mi najbardziej podobają się rozgrywki w takim gronie – bardzo dynamiczne, ale jeszcze do opanowania. W większym gronie trudniej jest zauważyć, że ktoś zgromadził przewagę punktową pozwalającą rzucić się na zwycięstwo, a ilość wydarzeń pomiędzy turami jednego gracza może całkowicie zmienić jego sytuację.

Zapomnijcie o spokojnym budowaniu silniczka przynoszącego stałe dochody – jesteśmy w końcu w Meksyku! Tu walka toczy się nonstop, prywatne armie zbierają dochody z firm innych hacendados, bandyci nasyłani przez współgraczy atakują nasze włości, ich partnerzy wciąż nas szpiegują, wynajęci zabójcy kończą z naszymi partnerami, gazety publikują coraz to bardziej sensacyjne wieści, które wyniszczają nasze gospodarki, ustrój potrafi zmienić się kilka razy na rundę – nie mamy więc zbytnio czasu rozkoszować się margaritą na patio własnej hacjendy. Obserwując sytuację na rynku oraz karty zbierane przez innych graczy musimy wciąż planować jak przechytrzyć Díaza i w jaki sposób przejąć władzę, starając się nie ujawnić naszego planu zbyt wcześnie. Fałsz i obłuda, polityczne gierki i kalkulacje, kopanie dołków pod przeciwnikami i używanie siły na każdym kroku – tak się gra w Meksyku.

 

PLUSY:

świetne zintegrowanie tematu z mechaniką, doskonałe oddanie realiów historycznych

ciekawy mechanizm zbierania czterech typów punktów prestiżu

olbrzymia interakcja i dynamika rozgrywki

wymagająca myślenia oraz kontrolowania sytuacji innych graczy

MINUSY:

skomplikowana instrukcja odstraszająca od gry, która w swej istocie aż tak skomplikowana nie jest

czasem depresja ekonomiczna znacznie spowalnia i odbiera radość z rozgrywki

niektórym graczom przeszkadza ‘przeładowana’ informacjami stylistyka kart

0 Udostępnień
Tagi: Pax Porfiriana, Phil Eklund, Sierra Madre Games
https://bazgranie.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/53/2014/07/pax-porfirina-okladka-Kopia.jpg 820 820 Edyta Warmińska https://bazgranie.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/53/2013/05/znadplanszy-bazgranie.png Edyta Warmińska2014-07-18 08:05:302021-12-05 23:21:26Totalny Meksyk
http://bazgranie.znadplanszy.pl/kontakt/

Edyta Warmińska
Zwariowałam na punkcie gier planszowych po pierwszej rozgrywce w Tikal. Ucieszyłam się, że świat jest pełen takich wariatów po pierwszej wizycie na targach w Essen. Cenię w grach zgrabne połączenie tematu z mechaniką, choć nie uciekam od gier logicznych, czysto abstrakcyjnych. Wciąż rzucam się na nowości, ale błądzę też w poszukiwaniu gier – ciekawostek, gier niepopularnych, czy zapomnianych.

Bazgranie

NAJNOWSZE WPISY

  • Dolina kamyków: Rwąca rzeka3 listopada 2026 - 22:36
  • Pierwszy szczur w kosmosie6 lipca 2026 - 20:33
  • Makoto, czyli jak zostać mistrzem zagrywania kart29 maja 2026 - 22:11
  • Wynalazcy znad Południowego Tygrysu – ile znaczy dobry warsztat13 kwietnia 2026 - 01:32
  • Rezerwat – z jeepem wśród zwierząt12 marca 2026 - 00:13
  • Eternal Decks – żyjmy długo i szczęśliwie!10 grudnia 2025 - 03:38
  • Rezerwat – czy da się wygryźć Ark Nova?2 grudnia 2025 - 01:58
  • Nowa Ziemia – dwie strony medalu12 listopada 2025 - 21:40
  • The Light in the Mist – wszystkie tajemnice tarota5 listopada 2025 - 00:28
  • The Emerald Flame – Praga, alchemia i zagadka eliksiru27 października 2025 - 20:53

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Gry tradycyjne
  • Recenzja

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • listopad 2026 (1)
  • lipiec 2026 (1)
  • maj 2026 (1)
  • kwiecień 2026 (1)
  • marzec 2026 (1)
  • grudzień 2025 (2)
  • listopad 2025 (2)
  • październik 2025 (3)
  • wrzesień 2025 (3)
  • sierpień 2025 (2)
  • lipiec 2025 (2)
  • czerwiec 2025 (2)
  • kwiecień 2025 (1)
  • marzec 2025 (1)
  • luty 2025 (1)
  • styczeń 2025 (1)
  • grudzień 2024 (2)
  • listopad 2024 (5)
  • październik 2024 (4)
  • wrzesień 2024 (4)
  • sierpień 2024 (3)
  • kwiecień 2024 (2)
  • marzec 2024 (1)
  • luty 2024 (1)
  • styczeń 2024 (2)
  • grudzień 2023 (2)
  • listopad 2023 (3)
  • październik 2023 (4)
  • wrzesień 2023 (2)
  • sierpień 2023 (1)
  • lipiec 2023 (1)
  • czerwiec 2023 (1)
  • maj 2023 (2)
  • kwiecień 2023 (1)
  • marzec 2023 (2)
  • luty 2023 (3)
  • grudzień 2022 (2)
  • listopad 2022 (2)
  • październik 2022 (3)
  • lipiec 2022 (1)
  • czerwiec 2022 (2)
  • kwiecień 2022 (1)
  • luty 2022 (1)
  • grudzień 2021 (2)
  • listopad 2021 (1)
  • październik 2021 (2)
  • lipiec 2021 (2)
  • maj 2021 (1)
  • marzec 2021 (2)
  • luty 2021 (3)
  • styczeń 2021 (2)
  • grudzień 2020 (2)
  • listopad 2020 (1)
  • październik 2020 (1)
  • wrzesień 2020 (2)
  • sierpień 2020 (2)
  • lipiec 2020 (1)
  • czerwiec 2020 (1)
  • luty 2020 (1)
  • styczeń 2020 (1)
  • grudzień 2019 (3)
  • listopad 2019 (2)
  • październik 2019 (1)
  • sierpień 2019 (1)
  • lipiec 2019 (2)
  • czerwiec 2019 (1)
  • marzec 2019 (2)
  • luty 2019 (1)
  • styczeń 2019 (1)
  • grudzień 2018 (2)
  • listopad 2018 (3)
  • październik 2018 (3)
  • wrzesień 2018 (1)
  • lipiec 2018 (1)
  • czerwiec 2018 (1)
  • maj 2018 (1)
  • marzec 2018 (1)
  • luty 2018 (1)
  • grudzień 2017 (2)
  • listopad 2017 (2)
  • październik 2017 (1)
  • wrzesień 2017 (1)
  • lipiec 2017 (1)
  • czerwiec 2017 (1)
  • maj 2017 (2)
  • kwiecień 2017 (2)
  • marzec 2017 (2)
  • luty 2017 (1)
  • styczeń 2017 (2)
  • grudzień 2016 (2)
  • listopad 2016 (3)
  • październik 2016 (5)
  • wrzesień 2016 (1)
  • sierpień 2016 (2)
  • lipiec 2016 (1)
  • czerwiec 2016 (2)
  • maj 2016 (1)
  • kwiecień 2016 (2)
  • marzec 2016 (1)
  • luty 2016 (2)
  • styczeń 2016 (1)
  • grudzień 2015 (1)
  • listopad 2015 (2)
  • październik 2015 (2)
  • wrzesień 2015 (1)
  • sierpień 2015 (1)
  • lipiec 2015 (1)
  • czerwiec 2015 (2)
  • maj 2015 (1)
  • kwiecień 2015 (2)
  • marzec 2015 (1)
  • luty 2015 (2)
  • styczeń 2015 (2)
  • grudzień 2014 (3)
  • listopad 2014 (1)
  • październik 2014 (5)
  • wrzesień 2014 (2)
  • sierpień 2014 (2)
  • lipiec 2014 (3)
  • wrzesień 2013 (1)
  • czerwiec 2013 (2)
  • maj 2013 (1)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Bazgranie | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Wyścig na tureckim bazarze Link to: Wyścig na tureckim bazarze Wyścig na tureckim bazarze Link to: Sail to India – potęga miniaturyzacji Link to: Sail to India – potęga miniaturyzacji Sail to India – potęga miniaturyzacji
Scroll to top Scroll to top Scroll to top