• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Bazgranie
  • Blog
  • Recenzje
  • Gry tradycyjne
  • Felietony
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Ghosts of Christmas – co Charles Dickens wiedział o zbieraniu lew?

31 lipca 2025/0 Komentarze/w Recenzja/Autor Edyta Warmińska

W poszukiwaniu dobrego trick-takingu gotowa jestem urządzić zimę w lipcu. Karcianka, która tematycznie nawiązuje do Opowieści wigilijnej Dickensa zaprasza nas do świata skąpca Scroodge’a oraz odwiedzających go duchów z przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Tyle wystarczyło autorowi, którym jest Taiki Shinzawa, by stworzyć grę, w której podróżujemy w czasie, zagrywając karty a to w przyszłości, a to w przeszłości – lecz zagrane karty rozpatrujemy już zgodnie z właściwą chronologią. Ghosts of Christmas to trick-taking oparty o typowe cechy gatunku, w którym czas odgrywa kluczową rolę, a błędy przeszłości będą miały swoje konsekwencje.

Wiktoriańska opowieść, japoński autor i amerykańskie wydawnictwo Allplay to miszmasz, który nie dla każdego będzie strawny. Dla fanów gatunku zbierania lew to jednak lektura obowiązkowa. Opisywałam już kiedyś inną karciankę Taiki Shinzawa: 9 lives – doskonałą gierkę z pięknymi kocurami, w której zawsze jedna z kart zebranej lewy wracała na rękę zdobywającego ją gracza, a kolory rewersów kart były jawne dla wszystkich. Wydawnictwo Allplay stoi również za dość popularną u nas grą Sail – pirackim trick-takingiem dla dwóch osób. Wszystkie te gry, w charakterystycznych kwadratowych pudełeczkach, gwarantują jedno: oryginalność. Nawet jeśli ostatecznie nie spodoba się Wam rozgrywka, to zapewne i tak docenicie niebanalny pomysł na grę.

Gra zainspirowana opowieścią

Ghosts of Christmas jest grą przeznaczoną dla 3 lub 4 graczy, na około pół godziny rozgrywki. Małe pudełeczko wypchane jest po brzegi. Znajdziemy w nim talię kart w czterech kolorach, ponumerowanych od 1 do 12, prezentujących postaci z Opowieści wigilijnej. Poza tym cztery zegary z duchami określające wiodący kolor każdej z czterech epok: Past, Present, Future i Beyond. Każdy z graczy otrzyma cztery kafelki tych epok, z których złoży swą mini-planszetkę. Na środku stołu położymy planszę punktacji przedstawiającą zasypane śniegiem miasteczko. Z pudełka wysypiemy też żetony drzwi oraz wieńców świątecznych, którymi zechcemy owe drzwi ozdobić. Gra zasadza się na pomyśle obstawiania liczby zdobytych lew, na podstawie oceny startowej ręki kart. Żetony drzwi są naszą deklaracją liczby zdobytych lew, zaś wieńce pokazują, ile faktycznie zebraliśmy.

Warianty rozgrywki

W instrukcji znajdziemy trzy warianty rozgrywki. Najprostsza wersja szkoleniowa – Tiny Tim Variant – pomija fazę początkowego obstawiania liczby lew i przeznaczona jest do łatwiejszych rozgrywek, w których punkty przyznawane są po prostu za liczbę zebranych lew. Wariant podstawowy to gra z pełnymi zasadami i wykorzystaniem trzech er czasowych – w każdym rozdaniu kart rozegramy wówczas 4 rundy. Ja opiszę od razu mój ulubiony wariant: Beyond, w którym pojawia się czwarta era, zaś gracze zagrywają po cztery karty w każdej rundzie oraz rozgrywają 3 rundy w każdym rozdaniu kart.

Od przeszłości do zaświatów

W Ghosts of Christmas, inaczej niż w większości gier typu trick-taking, o zdobytych lewach rozstrzygamy dopiero po zagraniu przez każdego z graczy czterech kart. Karty zagrywane są na jedną z czterech epok, w dowolnej kolejności. Pierwszy gracz, który zagra kartę na daną epokę określa kolor wiodący dla tej ery – co jest istotne dla pozostałych grających, ponieważ od tej chwili na wskazaną epokę mogą zagrać tylko kartę w wiodącym kolorze… no chyba, że akurat nie mają tego koloru na ręce. Wówczas grają, co chcą. Na końcu rundy to jednak nie kolor wskazany na zegarze będzie tym wiodącym. Rozstrzyganie tego, komu należy się dana lewa odbywa się chronologicznie od przeszłości do przyszłości. Zwycięzca pierwszej lewy, tej z przeszłości, określa kolor wiodący dla teraźniejszości. To karta zagrana przez niego na segment teraźniejszości wskazuje kolor wiodący. Zwycięzca lewy z teraźniejszości wskaże kolor wiodący dla przyszłości i tak dalej. Kolory te mogą być inne niż te wskazane przez zegary, a cała subtelność i zmyślność tej gry polega na umiejętności przewidzenia sekwencji zdarzeń. Oraz na umiejętnym schodzeniu z kart tak, by nie być zawsze zmuszonym dokładać kartę do koloru. Warto też wspomnieć, że jak w wielu grach trick-takingowych kolor atutowy jest wskazany od początku partii i jest nim tu kolor czerwony.

Które drzwi wybrać?

Na początku partii każdy otrzymuje 12 kart z talii i ocenia ich siłę. Na tej podstawie obstawia ileż to lew deklaruje zebrać w tym rozdaniu. Jedno rozdanie potrwa trzy rundy: tak, iż wszyscy gracze zejdą z wszystkich kart. Gracze pobierają z puli ogólnej tyle żetonów drzwi, ile lew zadeklarowali. Po każdej zdobytej lewie gracz odznacza ją wieńcem umieszczonym na drzwiach. Na końcu każdego rozdania punkty przyznawane są tylko za precyzyjne deklaracje. Tylko gracze, którzy ozdobili wszystkie fioletowe drzwi świątecznymi wieńcami zdobędą 2 punkty za każdy. Wszystkie drzwi – nie mniej i nie więcej. Dla osób lękających się takiej precyzji w grach, autor pozostawił jednak pewną furtkę… A raczej drzwi. Tyle, że czerwone. Gracz ma prawo dobrać jeden żeton czerwonych drzwi, zamiast fioletowych. Takie czerwone drzwi może, ale nie musi, ozdobić wieńcem, by zyskać punkty. Szkopuł w tym, iż za swą niepewność nie otrzyma już grubych dwóch punktów za każdy wieniec (lewę), a jedynie po skromnym jednym punkciku. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy lubi obstawiać przed grą liczbę ugranych lew. Ja jednak to rozwiązanie uwielbiam. Powoduje ono, że rozgrywka nabiera emocji, i nic nie jest już oczywiste. Gra z takim twistem powoduje, że częstokroć nie chcemy już zdobywać kolejnych lew i mocno kombinujemy, jak poddać nasze tricki. Bardzo lubię takie kontr-intuicyjne granie.

Mózg w emocjach

Grając w Ghosts of Christmas miałam poczucie, że ta gra jest dużo mądrzejsza i cwańsza ode mnie. Reguły są w sumie jasne, lecz największym twistem jest fakt, iż zagrać musimy najpierw cztery karty, a dopiero potem rozstrzygnąć każdą lewę w każdej z czterech epok. Wciąż ciężko mi znaleźć dobrą strategię na rozgrywkę. Z jakich kart schodzić w pierwszej kolejności? Który kolor deklarować jako wiodący? Jak przewidzieć, czyja karta określi kolor wiodący w przyszłości? Pierwsza runda to jeszcze takie badanie przeciwników, ale kolejne rundy, kiedy mamy już mniej kart na ręce i orientujemy się mniej więcej z jakich kolorów mogli zejść przeciwnicy, to bardzo mózgożerna łamigłówka. Napięcie sięga zenitu, a sytuacja często zmienia się zaskakująco, gdy niespodziewany gracz zdobywa lewę i określa kolor wiodący dla następnej.

Gdy przeszłość nam ciąży

Dla naszej strategii kluczowe jest zejście z jakiegoś koloru, by zyskać nieco elastyczności w grze, bardzo uważna obserwacja przeciwników i tego, z jakich kolorów schodzą oraz zapamiętywanie, które karty już opuściły stół. Konieczność precyzyjnej deklaracji konkretnej liczby zebranych lew i osiągnięcia tego celu sprawia trudność w rozgrywce. Wcale nie jest tu łatwo o punkty. Z czasem, po kilku rozgrywkach, uczymy się trafnej oceny startowej ręki kart. Ale i tak zagrywanie kart w ostatnich rundach rozdania, gdy musimy dokładnie zmieścić się w założonej na początku liczbie lew, czynią z tej karcianki prawdziwy mózgożer. Pomysł na to, by to wyłożona już karta zwycięzcy poprzedniej lewy, decydowała o kolorze wiodącym obecnej lewy, zaś ta z kolei o kolorze przyszłej wydaje mi się genialny. Nie spotkałam się dotąd z podobnym rozwiązaniem w grach. Podczas rozgrywki tworzy się tu swego rodzaju reakcja łańcuchowa. Jest to też pomysł dość humorystyczny i klimatycznie nawiązujący do tematu gierki – Opowieści wigilijnej Dickensa, w której to przeszłe zagrania ciągną się za bohaterem i mogą obciążyć go w przyszłości, choć wciąż widzimy cień szansy, by poprawić swoje słabe zachowanie, pardon: zagranie.

No, łatwo nie jest

Punkty przyznawane są tu nie tylko za zebranie dokładnej liczby zadeklarowanych lew, ale też za ich liczbę. Jeśli zatem otrzymamy słabą rękę kart i zadeklarujemy małą liczbę lew, nasza punktacja będzie niższa. To może zostać zmitygowane przez konieczność rozegrania kilku rozdań – tylu, ile jest graczy. Mimo to, może to wpłynąć na wynik całej partii. Warto też zaznaczyć, że z partii w Ghosts of Christmas najbardziej cieszyć się będą gracze nieco już obeznani w trick-takingu. Gra jest na tyle unikalna, a przy tym wymagająca ostrego myślenia w trakcie partii, iż przyniesie frajdę graczom bardziej zaawansowanym. Tak naprawdę większość osób potrzebuje przynajmniej jednej rundy, by rozeznać się w tym, jak gra się toczy i o co tu właściwie chodzi.

Podróże w czasie

Podoba mi się jak bardzo angażująca jest to gra, jak wiele daje miejsca dla manipulacji i kombinowania. Jeśli lubicie gry ze sporą interakcją, emocjami, rosnącym napięciem oraz oczywiście jesteście fanami karcianych gier typu trick-taking, Ghosts of Christmas będzie dobrym wyborem. Zaznaczyć muszę, że jest to gra, która może wydać się tak nieszablonowa, że przez to aż dziwna w swej konstrukcji. Nadaje się też raczej dla zaawansowanych niż początkujących graczy.

Choć oparta na starej i znanej świątecznej opowieści, jest bardzo świeża w odbiorze. Co więcej, fajnie i pomysłowo nawiązuje do tematu duchów z przeszłości, teraźniejszości i przyszłości oraz konsekwencji naszych zagrań. Pozwala bawić się koncepcją czasu i zaskakiwać przeciwników. Jeśli np. w ostatniej chwili zagramy kartę na przeszłość, której nie spodziewali się rywale, możemy wpłynąć na teraźniejszość, co z kolei będzie miało swe reperkusje w przyszłości i może zmienić losy całej rundy. Przy tej karciance potrzeba dużo sprytu i wyczucia rywali. Oraz wyczucia czasu. Ghosts of Christmas mogę polecić fanom tego gatunku do rozgrywek przez okrągły rok.

 

 

0 Udostępnień
Tagi: Allplay, Board Game Tables, Ghosts of Christmas, Taiki Shinzawa
https://bazgranie.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/53/2025/07/DSC_4644.jpg 818 816 Edyta Warmińska https://bazgranie.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/53/2013/05/znadplanszy-bazgranie.png Edyta Warmińska2025-07-31 23:51:592025-07-31 23:51:59Ghosts of Christmas – co Charles Dickens wiedział o zbieraniu lew?
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
9 lives – kolejna inkarnacja trick-takingu
Psychic Pizza Deliverers Go to the Ghost Town
Sail – piraci też łączą się w pary
http://bazgranie.znadplanszy.pl/kontakt/

Edyta Warmińska
Zwariowałam na punkcie gier planszowych po pierwszej rozgrywce w Tikal. Ucieszyłam się, że świat jest pełen takich wariatów po pierwszej wizycie na targach w Essen. Cenię w grach zgrabne połączenie tematu z mechaniką, choć nie uciekam od gier logicznych, czysto abstrakcyjnych. Wciąż rzucam się na nowości, ale błądzę też w poszukiwaniu gier – ciekawostek, gier niepopularnych, czy zapomnianych.

Bazgranie

NAJNOWSZE WPISY

  • Pierwszy szczur w kosmosie6 lipca 2026 - 20:33
  • Makoto, czyli jak zostać mistrzem zagrywania kart29 maja 2026 - 22:11
  • Wynalazcy znad Południowego Tygrysu – ile znaczy dobry warsztat13 kwietnia 2026 - 01:32
  • Rezerwat – z jeepem wśród zwierząt12 marca 2026 - 00:13
  • Eternal Decks – żyjmy długo i szczęśliwie!10 grudnia 2025 - 03:38
  • Rezerwat – czy da się wygryźć Ark Nova?2 grudnia 2025 - 01:58
  • Nowa Ziemia – dwie strony medalu12 listopada 2025 - 21:40
  • The Light in the Mist – wszystkie tajemnice tarota5 listopada 2025 - 00:28
  • The Emerald Flame – Praga, alchemia i zagadka eliksiru27 października 2025 - 20:53
  • SILOS – kosmici są wśród nas20 października 2025 - 11:11

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Gry tradycyjne
  • Recenzja

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • lipiec 2026 (1)
  • maj 2026 (1)
  • kwiecień 2026 (1)
  • marzec 2026 (1)
  • grudzień 2025 (2)
  • listopad 2025 (2)
  • październik 2025 (3)
  • wrzesień 2025 (3)
  • sierpień 2025 (2)
  • lipiec 2025 (2)
  • czerwiec 2025 (2)
  • kwiecień 2025 (1)
  • marzec 2025 (1)
  • luty 2025 (1)
  • styczeń 2025 (1)
  • grudzień 2024 (2)
  • listopad 2024 (5)
  • październik 2024 (4)
  • wrzesień 2024 (4)
  • sierpień 2024 (3)
  • kwiecień 2024 (2)
  • marzec 2024 (1)
  • luty 2024 (1)
  • styczeń 2024 (2)
  • grudzień 2023 (2)
  • listopad 2023 (3)
  • październik 2023 (4)
  • wrzesień 2023 (2)
  • sierpień 2023 (1)
  • lipiec 2023 (1)
  • czerwiec 2023 (1)
  • maj 2023 (2)
  • kwiecień 2023 (1)
  • marzec 2023 (2)
  • luty 2023 (3)
  • grudzień 2022 (2)
  • listopad 2022 (2)
  • październik 2022 (3)
  • lipiec 2022 (1)
  • czerwiec 2022 (2)
  • kwiecień 2022 (1)
  • luty 2022 (1)
  • grudzień 2021 (2)
  • listopad 2021 (1)
  • październik 2021 (2)
  • lipiec 2021 (2)
  • maj 2021 (1)
  • marzec 2021 (2)
  • luty 2021 (3)
  • styczeń 2021 (2)
  • grudzień 2020 (2)
  • listopad 2020 (1)
  • październik 2020 (1)
  • wrzesień 2020 (2)
  • sierpień 2020 (2)
  • lipiec 2020 (1)
  • czerwiec 2020 (1)
  • luty 2020 (1)
  • styczeń 2020 (1)
  • grudzień 2019 (3)
  • listopad 2019 (2)
  • październik 2019 (1)
  • sierpień 2019 (1)
  • lipiec 2019 (2)
  • czerwiec 2019 (1)
  • marzec 2019 (2)
  • luty 2019 (1)
  • styczeń 2019 (1)
  • grudzień 2018 (2)
  • listopad 2018 (3)
  • październik 2018 (3)
  • wrzesień 2018 (1)
  • lipiec 2018 (1)
  • czerwiec 2018 (1)
  • maj 2018 (1)
  • marzec 2018 (1)
  • luty 2018 (1)
  • grudzień 2017 (2)
  • listopad 2017 (2)
  • październik 2017 (1)
  • wrzesień 2017 (1)
  • lipiec 2017 (1)
  • czerwiec 2017 (1)
  • maj 2017 (2)
  • kwiecień 2017 (2)
  • marzec 2017 (2)
  • luty 2017 (1)
  • styczeń 2017 (2)
  • grudzień 2016 (2)
  • listopad 2016 (3)
  • październik 2016 (5)
  • wrzesień 2016 (1)
  • sierpień 2016 (2)
  • lipiec 2016 (1)
  • czerwiec 2016 (2)
  • maj 2016 (1)
  • kwiecień 2016 (2)
  • marzec 2016 (1)
  • luty 2016 (2)
  • styczeń 2016 (1)
  • grudzień 2015 (1)
  • listopad 2015 (2)
  • październik 2015 (2)
  • wrzesień 2015 (1)
  • sierpień 2015 (1)
  • lipiec 2015 (1)
  • czerwiec 2015 (2)
  • maj 2015 (1)
  • kwiecień 2015 (2)
  • marzec 2015 (1)
  • luty 2015 (2)
  • styczeń 2015 (2)
  • grudzień 2014 (3)
  • listopad 2014 (1)
  • październik 2014 (5)
  • wrzesień 2014 (2)
  • sierpień 2014 (2)
  • lipiec 2014 (3)
  • wrzesień 2013 (1)
  • czerwiec 2013 (2)
  • maj 2013 (1)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Bazgranie | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Kompromat – pojedynek szpiegów Link to: Kompromat – pojedynek szpiegów Kompromat – pojedynek szpiegów Link to: Dworzanie – nadworne manipulacje Link to: Dworzanie – nadworne manipulacje Dworzanie – nadworne manipulacje
Scroll to top Scroll to top Scroll to top