• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Bazgranie
  • Blog
  • Recenzje
  • Gry tradycyjne
  • Felietony
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Art Society – gra dla kolekcjonerów

6 listopada 2024/0 Komentarze/w Recenzja/Autor Edyta Warmińska

Art Society to aukcyjna gra kafelkowa, w której kompletujemy własne kolekcje obrazów. Ale co to za obrazy! Już na okładce pudełka spostrzeżemy łypiącą na nas Dziewczynę z perłą, której z kwaśną miną przygląda się sąsiadująca z nią Dama z gronostajem. Czy aby na pewno one powinny wisieć obok siebie? I co konkretnie jest z nimi nie tak? No tak, to pastisze znanych dzieł sztuki. Przyznać należy, że zrobione z wyobraźnią i humorem. Czy sama rozgrywka będzie równie żartobliwa?

Art Society wydana w polskiej wersji językowej przez Lucky Duck Games, jest grą przeznaczoną dla 2 do 4 graczy, której autorem jest Mitch Wallace. Partyjkę rozegramy w jakieś 45 minut.

  • Współpraca recenzencka. Egzemplarz gry otrzymałam do recenzji od Wydawnictwa Lucky Duck Games, za co bardzo dziękuję. Wydawnictwo nie miało wpływu na treść tego wpisu

Kompozycja

Art Society jest grą aukcyjną, w której gracze, wcielający się w role koneserów malarstwa, licytują obrazy, aby następnie powiesić je na reprezentacyjnej ścianie swej rezydencji. Gracze zwracają uwagę na wielkość i kształt obrazu oraz na to, do którego z czterech typów należy, a także w jakiej ramie został umieszczony. W każdej rundzie na licytację trafia o jeden obraz więcej niż liczba grających. Niewybrany obraz trafia do muzeum, podwyższając prestiż tego konkretnego typu obrazów, do którego należy. Na końcu gry gracze wycenią wartość swoich galerii bazując na rankingu muzealnym.

To w sumie całe zasady gry, ale diabeł tkwi w szczegółach. Co rundę kolejny gracz staje się aukcjonerem, czyli osobą, która wybiera obrazy z pudełka widząc jedynie ich rewersy – a więc rozmiar i kształt. Następnie odwraca wybrane obrazy. Gracze, dysponujący na starcie gry dwudziestoma lizakami o wartościach od 1 do 20, wybierają jeden z nich i jednocześnie ujawniają swoje oferty. Osoba z najwyższą liczbą ma pierwszeństwo wyboru obrazu. Dobierając obraz do swej galerii musimy uwzględnić możliwości jego dołożenia – musi stykać się choć częścią krawędzi z przynajmniej jednym elementem galerii. Gracze starają się uniknąć faux pas, a więc sytuacji, w której obrazy tego samego typu sąsiadowałyby ze sobą. Wówczas żaden ze stykających się obrazów nie przyniesie punktów na końcu gry. Z kolei mile widziane jest, by sąsiadowały ze sobą obrazy w takich samych ramach. Taka sytuacja pozwoli graczowi dobrać mały żeton elementu dekoracyjnego, który sprawdza się zarówno jako wypełniacz niewielkich dziur w naszej galerii, jak też jako źródło punktów na końcu partii. Punkty przyniosą też obrazy umieszczone w szerokim pasie w tzw. linii wzroku naszej galerii. W ten sposób dodatkowo punktowane będą obrazy tylko jednego typu – tego, który zajął najbardziej prestiżową lokatę w muzealnym rankingu. Każdy niewylicytowany obraz odkładany jest obok planszy muzeum i zwiększa wartość typu do którego przynależy (pejzaż, portret, martwa natura, życie miejskie) o liczbę równą jego wartości (wielkości) widoczną na rewersie.

Koniec gry zostaje wywołany, gdy któryś z graczy zapełni wszystkie miejsca swojej galerii, gracze wykorzystają wszystkie swoje lizaki albo gdy jeden z graczy odłoży na bok swój drugi nadmiarowy obraz.

Odbiór

Art Society jest bardzo przyjemną i raczej lekką grą, której złożenie pewnych mechanizmów i detali zasad dodaje potrzebnej głębi. Naturalnym jest, że gracze chcą tak manewrować prestiżem obrazów, by to typ, którego mają najwięcej w galerii był najbardziej wartościowy. Manipulowanie wartością obrazów proste jednak nie jest, bo przewrotnie to właśnie obraz przez nikogo niewylicytowany trafia do muzeum. Na początku rozgrywki nie możemy mieć bladego pojęcia, który z typów obrazów ostatecznie skończy na najwyższej lokacie. Walka o wyżej punktowane dzieła nabiera rumieńców i zaostrza się w drugiej części rozgrywki. Wtedy często nie mamy już odpowiednio dużej przestrzeni, by jakieś większe dzieło gdzieś w ogóle wcisnąć. Jednocześnie bardzo staramy się, by obrazy tego samego typu nie sąsiadowały ze sobą – jednak czym dalej w las, tym jest to trudniejsze. Tu z pomocą bieży asystent wyrysowany na każdej planszetce gracza, pozwalający przechować obraz aktualnie nigdzie niepasujący. Innym ciekawym rozwiązaniem na brak odpowiedniego miejsca w galerii jest instytucja wymiany obrazu z obrazem z muzeum. Wtedy i tylko wtedy, gdy rzeczywiście nie jesteśmy w stanie zmieścić wylicytowanego dzieła w galerii, mamy prawo wymienić ten obraz na obraz muzealny tego samego typu, lecz w innym rozmiarze.

Podoba mi się w Art Society to, że możemy próbować tu różnych strategii na grę. Czy próbować dobierać obrazy w dużych rozmiarach, by szybciej skończyć grę i wypełnić całą galerię przed rywalami? Wówczas zyskamy bonusowe pięć punktów za zapełnienie całej ściany. Czy skupić się na dopasowywaniu ram obrazów, by co i rusz dobierać drobne elementy dekoracyjne, które w większej kupie potrafią przynieść spory zastrzyk punktowy? Czy koncentrować się na typach obrazów i próbować wpływać jakoś swoim wyborem na kształtowanie się prestiżu poszczególnych typów? Występując w roli aukcjonera warto przyjrzeć się zarówno swojej galerii, jak i opcjom innych graczy i dobierać takie rozmiary i kształty obrazów, które dopasują się do naszej ściany lepiej niż do ścian rywali. Bardzo satysfakcjonujące jest też po prostu dopasowywanie i upiększanie swej galerii nowym dziełem sztuki. W tak tematycznej grze, jaką jest Art Society, nie można pominąć niesamowitej oprawy graficznej tej gry.

Estetyka

Prezencja i wykonanie tej gry jest głównym wabikiem na kupujących. Art Society najprawdopodobniej kupicie oczami. Już okładka pudełka zachwyca, bo jest dwuwarstwowa, co nadaje głębi umieszczonym w ozdobnych ramach obrazom. Kafle obrazów umieszczone są w złocistej pluszowej wyprasce, posegregowane według rozmiarów i kształtów. Jest to i klimatyczne, i wygodne. Rozłożenie tej gry jest bardzo szybkie. Bardzo ładnie zilustrowane są planszetki graczy, a ikonografia gry też jest bardzo czytelna: typy obrazów, rodzaje ram, liczba punktujących tarcz na elementach dekoracyjnych. Ale co najważniejsze, znakomite są same grafiki obrazów. Część z nich inspirowana jest wielkimi dziełami sławnych mistrzów. Wiele obrazów jest po prostu pastiszem znanych obrazów, czy zdjęć, ale przyznać trzeba, że wykonanym z dużym poczuciem humoru i wyczuciem. Dlatego rozgrywka dostarcza nam dodatkowych przeżyć, bo zdarza się, że na powieszonym właśnie obrazie znienacka dostrzegamy jedno z najsłynniejszych dzieł Van Gogha, Vermeera, Matisse’a, czy Caravaggia.

Podsumowanie

Art Society jest grą przyjazną, relaksującą i sympatyczną. Jest w tej grze kilka niuansów, które nie kompromitując jej zupełnie w oczach graczy zaawansowanych, czynią ją zarazem odpowiednią dla osób dopiero wchodzących w świat gier. Zacznijmy od aukcji. Tak naprawdę aukcja obrazów jest po prostu licytacją o pierwszeństwo wyboru obrazu. To bardzo proste rozwiązanie, które nie powinno odstraszyć osób niechętnych aukcjom w grach. Fajny jest pomysł na lizaki o różnych wartościach, którymi licytujemy, a z których każdy zostanie wykorzystany tylko raz. Z kolei manipulowanie wartością prestiżu obrazów nie jest łatwe i szczególnie w grze czteroosobowej, na dłuższą metę raczej zależeć będzie od wypadkowej decyzji graczy, czy nawet od losu, niż świadomej decyzji jednej osoby. Ciekawa jest za to zależność pierwszego i ostatniego gracza w każdej rundzie. Takie zestawienie dwóch wyborów: osoby, która wybiera obrazy biorące udział w aukcji oraz gracza, który ostatecznie decyduje, który obraz trafi do muzeum i podniesie prestiż danego typu.

W tę grę można grać bardzo leciutko, bawiąc się tylko dokładaniem pięknych kafelków do siebie. Można też zaproponować ją bardziej rozegranym graczom i odkryją w niej pewne warstwy strategii niewidoczne dla osób początkujących. To bardzo fajna cecha tej gry. Moim drobnym zastrzeżeniem do niej jest to, że lepiej działa w większym składzie, i na dwie osoby traci nieco na emocjach. Wpływ na ostateczną wartość prestiżu też nie wydaje mi się do końca kontrolowalny, choć bawią mnie usilne o to starania.

Podsumowując, Art Society to solidna gra, bardzo przyzwoicie zaprojektowana oraz przepięknie zilustrowana. W ogólnym odbiorze to tytuł bardzo przyjazny i relaksujący, a składają się na to zarówno proste, acz niegłupie reguły tej gry, jak i znakomita humorystyczna oprawa graficzna.

 

Dziękuję Wydawnictwu Lucky Duck Games za przekazanie gry do recenzji

 

0 Udostępnień
Tagi: Art Society, Lucky Duck Games, Mitch Wallace
https://bazgranie.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/53/2024/11/DSC_3445-800x797-1.jpg 797 800 Edyta Warmińska https://bazgranie.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/53/2013/05/znadplanszy-bazgranie.png Edyta Warmińska2024-11-06 17:45:222024-11-06 17:45:22Art Society – gra dla kolekcjonerów
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
WaWaGra – planszówki na PGE Narodowym 2024
Toriki: Wyspa rozbitków
Hen daleko – wszędzie dobrze, ale wracać najlepiej
Cat in the Box – wszystkie kolory futra
Dworzanie – nadworne manipulacje
http://bazgranie.znadplanszy.pl/kontakt/

Edyta Warmińska
Zwariowałam na punkcie gier planszowych po pierwszej rozgrywce w Tikal. Ucieszyłam się, że świat jest pełen takich wariatów po pierwszej wizycie na targach w Essen. Cenię w grach zgrabne połączenie tematu z mechaniką, choć nie uciekam od gier logicznych, czysto abstrakcyjnych. Wciąż rzucam się na nowości, ale błądzę też w poszukiwaniu gier – ciekawostek, gier niepopularnych, czy zapomnianych.

Bazgranie

NAJNOWSZE WPISY

  • Pierwszy szczur w kosmosie6 lipca 2026 - 20:33
  • Makoto, czyli jak zostać mistrzem zagrywania kart29 maja 2026 - 22:11
  • Wynalazcy znad Południowego Tygrysu – ile znaczy dobry warsztat13 kwietnia 2026 - 01:32
  • Rezerwat – z jeepem wśród zwierząt12 marca 2026 - 00:13
  • Eternal Decks – żyjmy długo i szczęśliwie!10 grudnia 2025 - 03:38
  • Rezerwat – czy da się wygryźć Ark Nova?2 grudnia 2025 - 01:58
  • Nowa Ziemia – dwie strony medalu12 listopada 2025 - 21:40
  • The Light in the Mist – wszystkie tajemnice tarota5 listopada 2025 - 00:28
  • The Emerald Flame – Praga, alchemia i zagadka eliksiru27 października 2025 - 20:53
  • SILOS – kosmici są wśród nas20 października 2025 - 11:11

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Gry tradycyjne
  • Recenzja

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • lipiec 2026 (1)
  • maj 2026 (1)
  • kwiecień 2026 (1)
  • marzec 2026 (1)
  • grudzień 2025 (2)
  • listopad 2025 (2)
  • październik 2025 (3)
  • wrzesień 2025 (3)
  • sierpień 2025 (2)
  • lipiec 2025 (2)
  • czerwiec 2025 (2)
  • kwiecień 2025 (1)
  • marzec 2025 (1)
  • luty 2025 (1)
  • styczeń 2025 (1)
  • grudzień 2024 (2)
  • listopad 2024 (5)
  • październik 2024 (4)
  • wrzesień 2024 (4)
  • sierpień 2024 (3)
  • kwiecień 2024 (2)
  • marzec 2024 (1)
  • luty 2024 (1)
  • styczeń 2024 (2)
  • grudzień 2023 (2)
  • listopad 2023 (3)
  • październik 2023 (4)
  • wrzesień 2023 (2)
  • sierpień 2023 (1)
  • lipiec 2023 (1)
  • czerwiec 2023 (1)
  • maj 2023 (2)
  • kwiecień 2023 (1)
  • marzec 2023 (2)
  • luty 2023 (3)
  • grudzień 2022 (2)
  • listopad 2022 (2)
  • październik 2022 (3)
  • lipiec 2022 (1)
  • czerwiec 2022 (2)
  • kwiecień 2022 (1)
  • luty 2022 (1)
  • grudzień 2021 (2)
  • listopad 2021 (1)
  • październik 2021 (2)
  • lipiec 2021 (2)
  • maj 2021 (1)
  • marzec 2021 (2)
  • luty 2021 (3)
  • styczeń 2021 (2)
  • grudzień 2020 (2)
  • listopad 2020 (1)
  • październik 2020 (1)
  • wrzesień 2020 (2)
  • sierpień 2020 (2)
  • lipiec 2020 (1)
  • czerwiec 2020 (1)
  • luty 2020 (1)
  • styczeń 2020 (1)
  • grudzień 2019 (3)
  • listopad 2019 (2)
  • październik 2019 (1)
  • sierpień 2019 (1)
  • lipiec 2019 (2)
  • czerwiec 2019 (1)
  • marzec 2019 (2)
  • luty 2019 (1)
  • styczeń 2019 (1)
  • grudzień 2018 (2)
  • listopad 2018 (3)
  • październik 2018 (3)
  • wrzesień 2018 (1)
  • lipiec 2018 (1)
  • czerwiec 2018 (1)
  • maj 2018 (1)
  • marzec 2018 (1)
  • luty 2018 (1)
  • grudzień 2017 (2)
  • listopad 2017 (2)
  • październik 2017 (1)
  • wrzesień 2017 (1)
  • lipiec 2017 (1)
  • czerwiec 2017 (1)
  • maj 2017 (2)
  • kwiecień 2017 (2)
  • marzec 2017 (2)
  • luty 2017 (1)
  • styczeń 2017 (2)
  • grudzień 2016 (2)
  • listopad 2016 (3)
  • październik 2016 (5)
  • wrzesień 2016 (1)
  • sierpień 2016 (2)
  • lipiec 2016 (1)
  • czerwiec 2016 (2)
  • maj 2016 (1)
  • kwiecień 2016 (2)
  • marzec 2016 (1)
  • luty 2016 (2)
  • styczeń 2016 (1)
  • grudzień 2015 (1)
  • listopad 2015 (2)
  • październik 2015 (2)
  • wrzesień 2015 (1)
  • sierpień 2015 (1)
  • lipiec 2015 (1)
  • czerwiec 2015 (2)
  • maj 2015 (1)
  • kwiecień 2015 (2)
  • marzec 2015 (1)
  • luty 2015 (2)
  • styczeń 2015 (2)
  • grudzień 2014 (3)
  • listopad 2014 (1)
  • październik 2014 (5)
  • wrzesień 2014 (2)
  • sierpień 2014 (2)
  • lipiec 2014 (3)
  • wrzesień 2013 (1)
  • czerwiec 2013 (2)
  • maj 2013 (1)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Bazgranie | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Jednorożce: Pojedynek w chmurach Link to: Jednorożce: Pojedynek w chmurach Jednorożce: Pojedynek w chmurach Link to: Toriki: Wyspa rozbitków Link to: Toriki: Wyspa rozbitków Toriki: Wyspa rozbitków
Scroll to top Scroll to top Scroll to top