• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Bazgranie
  • Blog
  • Recenzje
  • Gry tradycyjne
  • Felietony
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

No Mercy – o tym, że Dziki Zachód to nie jest miejsce dla smarkaczy

5 października 2023/0 Komentarze/w Recenzja/Autor Edyta Warmińska

Dziś chciałabym zainteresować Was grą Reinera Knizii. Grą o wielu tytułach. W świecie anglojęzycznym znajdziecie ją pod nazwą No Mercy, a we francuskojęzycznym pod tytułem: Hit! Doczekała się nawet polskiego wydania, ze zmienioną szatą graficzną i paskudną nazwą: Gluty. Gra okazała się na tyle dobra, że trafiła do czołówki gier nominowanych w tegorocznym konkursie Planszowa Gra Roku, w kategorii gry rodzinnej oraz imprezowej.

Mój egzemplarz jest francuską edycją gry, wydaną przez Pixie Games. No Mercy, Gluty, czy też Hit! to gra przeznaczona dla 2 do 5 graczy, typowa imprezowa karcianka z kategorii push your luck, w którą zagramy w ciągu kwadransa. Rozgrywka jest jednak na tyle zabawna, że na jednym kwadransie się nie skończy, bo zazwyczaj chcemy rozegrać kolejną szybką partię.

Francuskojęzyczne wydanie Hit! mieści się w malutkim kwadratowym pudełeczku opatrzonym wizerunkami żetonów pokerowych i postaci wprost ze świata kowbojów. W środku znajdziemy 90 kart. To cała talia postaci kojarzących się z westernami i Dzikim Zachodem: rewolwerowiec, poszukiwacz złota, kurtyzana, szeryf, Indianin, kowbojka, a nawet pastor. Jedenaście kart opatrzono numerami 1do 5, zaś siedem numerami 6 do 10. Ich numery to jednocześnie ich wartość punktowa.

Reguły zabawy są wyjątkowo proste. Gracze ciągną karty z talii, jedna po drugiej, po to by zdobyć punkty zwycięstwa. Mówiąc konkretniej: aktywny gracz dobiera kartę z talii i wykłada ją przed sobą. Jeśli zauważy, że przed innymi graczami leżą już karty tej samej postaci (czyli o tym samym numerze) może zdecydować, że skradnie je i doda do swego tableau. Gracz może bezpiecznie dociągać karty z talii dopóty, dopóki ma przed sobą nie więcej niż trzy karty. Pociągnięcie każdej kolejnej karty wiąże się już z ryzykiem. Jeśli dobrana w ciemno karta będzie opatrzona tym samym numerem, który gracz ma już w swym tableau – gracz traci wszystkie wyłożone karty. W dowolnym momencie gracz decyduje o zaprzestaniu dobierania kart. Tura przechodzi na kolejną osobę. Jeśli na początku swojej tury gracz wciąż posiada jakieś karty wyłożone przed sobą, zbiera je do swego stosu punktów zwycięstwa podliczanych na końcu gry i rozpoczyna turę dociągając kartę z wierzchu talii. Rozgrywka toczy się do momentu wyczerpania talii kart. Wówczas gracze sumują numery widniejące na zebranych kartach. Gracz z najwyższą liczbą punktów zwycięstwa wygrywa grę.

Awanturniczy Dziki Zachód

Trudno chyba o bardziej banalne zasady. A jednak pomysły Reinera Knizii, chciałoby się wręcz rzec: prostackie pomysły, mają tak niesamowity urok, że tworzą świetne gry. Ta gra to solidny push your luck z całą przynależną temu gatunkowi zabawą ryzykiem, wybuchami śmiechu, przekleństwami i emocjami. Jest wyjątkowo szybka. Samo przygotowanie rozgrywki polega wyłącznie na przetasowaniu talii kart. I gotowe. Inne jej cechy? Losowość – olbrzymia. I jest to zaleta. Regrywalność – też. Interakcja – olbrzymia i przezabawna. Skalowalność – czym więcej osób, tym weselej.

Klecha przynosi pecha

Czy w tak losowej grze, polegającej na dobieraniu kart w ciemno, znajdzie się miejsce na choć odrobinę myślenia? Otóż tak. Karty postaci opatrzone są numerami od 1 do 10, a te numery to punkty zwycięstwa. Oczywistym jest, że bardziej opłaca się polować na postacie szeryfów opatrzone numerem 10, niż karty duchownych czy poszukiwaczy złota opatrzone odpowiednio numerami 1 i 2. Na marginesie, numery te są wizerunkami żetonów pokerowych, jeszcze bardziej wzmacniając wrażenie zabawy w kasynie, czy gdzieś w saloonie westernowego miasteczka. To sprawia, ze często nie chce nam się schylać po mało warte karty leżące w tableau rywali, jeśli wciąż mamy możliwość bezpiecznego dociągu. Za to zawsze zdecydujemy się skraść wysoko punktowane postacie kurtyzany, rewolwerowca, czy szeryfa. To powoduje, że często wolimy zaryzykować dociąg kolejnej karty jeśli nasze tableau stanowią jedynie postaci duchownych.

Bezlitośnie i w okamgnieniu

Moim zdaniem urok tej gry leży w czterech rzeczach. Regule, iż pierwsze trzy dobrane karty są bezpieczną własnością gracza. Skucha i utrata wszystkiego może nastąpić dopiero od czwartej pociągniętej karty. To rodzi ważkie decyzje o tym, czy opłaca się w ogóle kraść karty rywali i szybciej narażać na ryzyko skuchy. Z drugiej strony, nawet strata wszystkich kart smakuje lepiej, kiedy wiemy, iż wcześniej odebraliśmy choć kilka punktów przeciwnikom. To bezlitosny świat Dzikiego Zachodu. Kolejnym dobrym rozwiązaniem jest fakt, iż decyzja o kradzieży kart innym graczom musi zostać podjęta natychmiast po dobraniu nowej karty. Jeśli przegapimy ten moment – nasza strata. Tu, jak u dobrego rewolwerowca, liczy się refleks. Kolejną zaletą jest niezwykle szybkie tempo tej gry. Reguły tłumaczy się tasując talię. Od razu przechodzimy do rzeczy. Gracze dobierają karty, kradną, kuszą. Sytuacja na stole zmienia się co chwilę. Tu zyskuje się lub traci w okamgnieniu. Następnym sprytnym pomysłem jest ten, iż wyłożone karty zostaną przerobione na punkty zwycięstwa jedynie jeśli przetrwają całe okrążenie. Choć jedyną decyzją gracza wydaje się być ta, w którym momencie przestać dociągać kolejne karty z talii, to napięcie nie schodzi do końca. Z rozbawieniem czekamy i patrzymy, ileż to kart przetrwa do naszej tury. Nasz wielce fartowny dociąg może za chwilę okazać się zyskiem innego gracza.

Gorączka złota

Rozgrywki w No Mercy są rzeczywiście mocno rozgorączkowane. Pełne emocji i zaangażowania graczy, nawet poza własną turą. Tu nie ma miejsca na nudę, bo każdy boi się kradzieży i czeka w napięciu, czy jakakolwiek wyżej punktowana karta zdoła przetrwać całe okrążenie i dotrwać do początku tury gracza. Rozgrywkom towarzyszy więc harmider: podpuszczanie innych do skuchy, przekonywanie, że nie opłaca im się jeszcze kraść naszych kart. No Mercy często przeradza się w zabawną grę w skarżypytę, gdy to wszyscy obecni przy stole próbują zwrócić uwagę mało spostrzegawczemu graczowi na karty rywali, które mógłby skraść.

Dlaczego Dziki Zachód to nie jest miejsce dla smarkaczy

Nie będę ukrywać, że No Mercy wyjątkowo mnie rozbawiła. To gra banalna w zasadach, szybka jak strzał z rewolweru, pełna emocji i napięcia. Imprezowy push your luck to zazwyczaj nie jest kategoria pierwszego wyboru jeśli chodzi o moje zakupy nowych gier, ale tę grę kupiłam bez wahania. Co przydaje jej uroku to fajne wpasowanie w temat rozgrywek w kasynie, czy nieprzewidywalnego życia na Dzikim Zachodzie oraz super intuicyjne rysunki postaci wprost z westernu No i malutkie pudełeczko zawierające jedynie talię kart, które można zabrać ze sobą wszędzie.

Dopiero w tym miejscu zacznie się moje biadolenie. Otóż ciężko mi zrozumieć decyzję wydawcy polskiej edycji tej gry o zmianie jej tytułu, tematu i grafik. Polskie wydanie pod dość niesmaczną nazwą Gluty pojawiło się na sklepowych półkach w sporo większym pudełku i z okładką sugerującą jeden segment odbiorców. A fakty są takie, że No Mercy to nie jest gra dla dzieci. Inaczej: to nie musi być gra tylko dla dzieci. Po wielu rozgrywkach z satysfakcją stwierdzam, że dorośli bawią się przy niej znakomicie. To sprytna karcianka, doskonała do imprezowego grania i rozbawienia towarzystwa. Moim zdaniem tak drastyczna zmiana wizerunkowa bardzo tej grze zaszkodziła. Oryginalny temat, ilustracje, klimat kasyna i awanturniczego życia wprost z westernu doskonale wpasowują się w reguły rozgrywki i zabawę ryzykiem. Dlatego też, no cóż, zupełnie niepatriotycznie, zachęcam Was do przyjrzenia się którejś z obcojęzycznych wersji. Czasem warto zaryzykować.

 

0 Udostępnień
Tagi: Gluty, Hit!, No Mercy, Pixie Games, Reiner Knizia
https://bazgranie.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/53/2023/10/DSC_0523-800x585-1.jpg 585 800 Edyta Warmińska https://bazgranie.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/53/2013/05/znadplanszy-bazgranie.png Edyta Warmińska2023-10-05 00:56:222023-10-05 00:56:22No Mercy – o tym, że Dziki Zachód to nie jest miejsce dla smarkaczy
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
Zaginione miasta: Pojedynek – Reiner Knizia ponownie odnaleziony
SILOS – kosmici są wśród nas
Nowa Ziemia – dwie strony medalu
Ryki Afryki
Kariba oraz Tucano – dobre a skromne
Eternal Decks – żyjmy długo i szczęśliwie!
http://bazgranie.znadplanszy.pl/kontakt/

Edyta Warmińska
Zwariowałam na punkcie gier planszowych po pierwszej rozgrywce w Tikal. Ucieszyłam się, że świat jest pełen takich wariatów po pierwszej wizycie na targach w Essen. Cenię w grach zgrabne połączenie tematu z mechaniką, choć nie uciekam od gier logicznych, czysto abstrakcyjnych. Wciąż rzucam się na nowości, ale błądzę też w poszukiwaniu gier – ciekawostek, gier niepopularnych, czy zapomnianych.

Bazgranie

NAJNOWSZE WPISY

  • Pierwszy szczur w kosmosie6 lipca 2026 - 20:33
  • Makoto, czyli jak zostać mistrzem zagrywania kart29 maja 2026 - 22:11
  • Wynalazcy znad Południowego Tygrysu – ile znaczy dobry warsztat13 kwietnia 2026 - 01:32
  • Rezerwat – z jeepem wśród zwierząt12 marca 2026 - 00:13
  • Eternal Decks – żyjmy długo i szczęśliwie!10 grudnia 2025 - 03:38
  • Rezerwat – czy da się wygryźć Ark Nova?2 grudnia 2025 - 01:58
  • Nowa Ziemia – dwie strony medalu12 listopada 2025 - 21:40
  • The Light in the Mist – wszystkie tajemnice tarota5 listopada 2025 - 00:28
  • The Emerald Flame – Praga, alchemia i zagadka eliksiru27 października 2025 - 20:53
  • SILOS – kosmici są wśród nas20 października 2025 - 11:11

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Gry tradycyjne
  • Recenzja

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • lipiec 2026 (1)
  • maj 2026 (1)
  • kwiecień 2026 (1)
  • marzec 2026 (1)
  • grudzień 2025 (2)
  • listopad 2025 (2)
  • październik 2025 (3)
  • wrzesień 2025 (3)
  • sierpień 2025 (2)
  • lipiec 2025 (2)
  • czerwiec 2025 (2)
  • kwiecień 2025 (1)
  • marzec 2025 (1)
  • luty 2025 (1)
  • styczeń 2025 (1)
  • grudzień 2024 (2)
  • listopad 2024 (5)
  • październik 2024 (4)
  • wrzesień 2024 (4)
  • sierpień 2024 (3)
  • kwiecień 2024 (2)
  • marzec 2024 (1)
  • luty 2024 (1)
  • styczeń 2024 (2)
  • grudzień 2023 (2)
  • listopad 2023 (3)
  • październik 2023 (4)
  • wrzesień 2023 (2)
  • sierpień 2023 (1)
  • lipiec 2023 (1)
  • czerwiec 2023 (1)
  • maj 2023 (2)
  • kwiecień 2023 (1)
  • marzec 2023 (2)
  • luty 2023 (3)
  • grudzień 2022 (2)
  • listopad 2022 (2)
  • październik 2022 (3)
  • lipiec 2022 (1)
  • czerwiec 2022 (2)
  • kwiecień 2022 (1)
  • luty 2022 (1)
  • grudzień 2021 (2)
  • listopad 2021 (1)
  • październik 2021 (2)
  • lipiec 2021 (2)
  • maj 2021 (1)
  • marzec 2021 (2)
  • luty 2021 (3)
  • styczeń 2021 (2)
  • grudzień 2020 (2)
  • listopad 2020 (1)
  • październik 2020 (1)
  • wrzesień 2020 (2)
  • sierpień 2020 (2)
  • lipiec 2020 (1)
  • czerwiec 2020 (1)
  • luty 2020 (1)
  • styczeń 2020 (1)
  • grudzień 2019 (3)
  • listopad 2019 (2)
  • październik 2019 (1)
  • sierpień 2019 (1)
  • lipiec 2019 (2)
  • czerwiec 2019 (1)
  • marzec 2019 (2)
  • luty 2019 (1)
  • styczeń 2019 (1)
  • grudzień 2018 (2)
  • listopad 2018 (3)
  • październik 2018 (3)
  • wrzesień 2018 (1)
  • lipiec 2018 (1)
  • czerwiec 2018 (1)
  • maj 2018 (1)
  • marzec 2018 (1)
  • luty 2018 (1)
  • grudzień 2017 (2)
  • listopad 2017 (2)
  • październik 2017 (1)
  • wrzesień 2017 (1)
  • lipiec 2017 (1)
  • czerwiec 2017 (1)
  • maj 2017 (2)
  • kwiecień 2017 (2)
  • marzec 2017 (2)
  • luty 2017 (1)
  • styczeń 2017 (2)
  • grudzień 2016 (2)
  • listopad 2016 (3)
  • październik 2016 (5)
  • wrzesień 2016 (1)
  • sierpień 2016 (2)
  • lipiec 2016 (1)
  • czerwiec 2016 (2)
  • maj 2016 (1)
  • kwiecień 2016 (2)
  • marzec 2016 (1)
  • luty 2016 (2)
  • styczeń 2016 (1)
  • grudzień 2015 (1)
  • listopad 2015 (2)
  • październik 2015 (2)
  • wrzesień 2015 (1)
  • sierpień 2015 (1)
  • lipiec 2015 (1)
  • czerwiec 2015 (2)
  • maj 2015 (1)
  • kwiecień 2015 (2)
  • marzec 2015 (1)
  • luty 2015 (2)
  • styczeń 2015 (2)
  • grudzień 2014 (3)
  • listopad 2014 (1)
  • październik 2014 (5)
  • wrzesień 2014 (2)
  • sierpień 2014 (2)
  • lipiec 2014 (3)
  • wrzesień 2013 (1)
  • czerwiec 2013 (2)
  • maj 2013 (1)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Bazgranie | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Wędrowcy znad Południowego Tygrysu – podążaj za symbolem Link to: Wędrowcy znad Południowego Tygrysu – podążaj za symbolem Wędrowcy znad Południowego Tygrysu – podążaj za symbolem Link to: Hygge – wygoda w zasięgu łapki Link to: Hygge – wygoda w zasięgu łapki Hygge – wygoda w zasięgu łapki
Scroll to top Scroll to top Scroll to top