Diamentowy kod – wyzwanie dla jednego gracza

Seria Smart Games, w Polsce konsekwentnie wydawana przez IUVI Games, może poszczycić się już ponad 80 tytułami. Składają się na nią gry – łamigłówki, gry logiczne, gry przeznaczone dla jednego gracza. Niektóre przeznaczone są głównie dla dzieci, inne to gry magnetyczne, klasyczne i kompaktowe. Dziś zamieszczam krótki wpis o jednej z nich: jednoosobowej łamigłówce Diamentowy kod. Gra zawiera 80 zadań o rosnącym poziomie trudności i zainteresuje także osoby dorosłe.

Sezamie, otwórz się!

Diamentowy kod zwraca uwagę swoim wykonaniem. W tekturowym pudełku gry znajdziemy niewielką i elegancką planszę z wgłębieniami zamykaną przezroczystą i praktyczną pokrywką. W estetycznych wgłębieniach planszy odkryjemy różnokształtne kolorowe klejnoty – szkiełka. To nasze pionki i główna atrakcja tej gry. Na kryształy, które wyglądają jak drogocenne kamienie, błyszczą i skrzą się w świetle, składają się klejnoty w czterech kolorach (żółtym, niebieskim, zielonym i pomarańczowym) i trzech kształtach (trójkąta, koła i kwadratu) oraz okrągły czerwony rubin.

W pudełku znajdziemy też książeczkę z 80 zadaniami i ich rozwiązaniami (na końcu). Zadania podzielone zostały na cztery kategorie: starter, junior, expert oraz master. Zadań nie musimy wykonywać po kolei i warto od razu zaznaczyć, że dwie pierwsze kategorie prezentują zadania dość trywialne, skierowane głównie do młodszych dzieci. Jednak 40 pozostałych zadań z kategorii expert i master powinno już stanowić ciekawe wyzwanie dla dorosłych osób. Pierwsze strony książeczki zawierają zwięzłą instrukcję i reguły zabawy wraz z przykładem – w języku angielskim, lecz dorzucono też luzem polskie tłumaczenie zasad gry.

Wskazówki

Każde zadanie pokazuje na ilustracjach kilka wskazówek dotyczących umiejscowienia niektórych kryształów. Początkowe wskazówki są dość banalne, prezentując całą planszę i położenie konkretnych klejnotów. Warto zauważyć, że każdy z kryształów jest unikalny: ma określony kształt i kolor. Zagadki z kolejnych poziomów trudności przedstawiać będą już raczej fragmenty planszy lub położenie niektórych kształtów bez określania ich koloru albo odwrotnie: wskazując na przykład, w jaki sposób względem siebie ulokowano żółte kryształy, bez informacji o ich kształcie. Wskazówki nigdy nie ujawnią położenia wszystkich kryształów. Musimy wykorzystać tu umiejętność dedukcji, łączenia skrawków informacji, logicznego wnioskowania.

Każde zadanie posiada wyłącznie jedno prawidłowe rozwiązanie: takie, które spójnie łączy wszystkie wskazówki danego wyzwania. Nie zdamy się tu na przypadek: prawidłowa analiza i wnioskowanie są niezbędne, by rozwiązać zadania na wyższych poziomach trudności. Wyzwania wyższych poziomów przedstawiać będą na przykład informacje o tym, że kryształy w kształcie koła zgrupowane są obok siebie, jednocześnie pokazując iż trzy kryształy pomarańczowe przylegają do siebie w kształcie litery L, zaś żółte stykają się tylko rogami. Teoretycznie naszym głównym zadaniem jest znalezienie położenia czerwonego klejnotu (to jedyny czerwony kryształ w grze, ale o kształcie koła, tak jak cztery inne), lecz tak naprawdę musimy ułożyć całą łamigłówkę, by prawidłowo zlokalizować najcenniejszy klejnot. Zadania z wyższych poziomów mogą też określać, z jakimi kryształami nie sąsiaduje zadany kształt lub kolor, każąc nam bawić się w eliminowanie niektórych możliwych układów. To doskonałe ćwiczenie na spostrzegawczość, ale przede wszystkim analizę danych.

Zabawa

Każde zadanie z wyższych poziomów zajmie nam od kilku do kilkunastu minut – sama nad ostatnim zadaniem spędziłam bite pół godziny, zatem Diamentowy kod nie jest łamigłówką tylko na jedno posiedzenie. Myślę, ze dobrze jest wykonywać podane zadania w kolejności, bo faktycznie z każdym z nich uczymy się dedukcji i sprytniejszego korzystania ze wskazówek. Przepiękne wykonanie jest dużym atutem tej gry, a plastikowe duże kryształy uformowano tak, by przypominały szlif kamieni szlachetnych. Aż chce się tą grą bawić, a kryształy dotykać, przekładać i dopasowywać. Drobnym mankamentem może być fakt, że kryształy o kształcie koła i kwadratu czasem potrafią mylić się ze sobą; są ciutkę zbyt podobne. I tak jak wspominałam, dwa pierwsze poziomy wyzwań są trywialne i spodobają się raczej tylko małym dzieciom. Dla dorosłych wielbicieli logicznych układanek zostaje jakieś 40 zadań.

Podsumowanie

Diamentowy kod to układanka logiczna, w której staramy się ustalić położenie czerwonego klejnotu podążając za wskazówkami kolejnych zadań. Nad jednym zadaniem spędzimy do 30 minut, a rozwiązywanie ich daje satysfakcję i uzależnia. Gra przyciąga oko bardzo atrakcyjnym wykonaniem, lecz przede wszystkim uczy logicznego myślenia i ćwiczy umiejętność koncentracji. Szczególnie ostatnie zadania będą ciekawym wyzwaniem, trenując wyobraźnię przestrzenną i dedukcję.

Diamentowy kod to również fantastyczny pomysł na efektowny prezent. Nada się dla osób naprawdę w każdym wieku. Kompaktowe, zamykane pudełeczko pozwala zabrać tę łamigłówkę wszędzie i bawić się nią nawet na małym stoliczku w pociągu, czy samolocie. Przyznam, że sama podchodzę z ostrożnością do jednoosobowych tytułów, do łamigłówek też, bo czasem rozczarowują mnie zbyt łatwymi, dziecinnymi zadaniami. Tutaj było inaczej. O ile dwa pierwsze poziomy trudności przeznaczone będą raczej dla dzieci, to już te z poziomu expert oraz master zadowolą dorosłych i wymagających graczy. Polecam więc tę rozrywkę Waszej uwadze.

 

 

0 Udostępnień