Bomb Busters – no to ciach!
Bomb Busters to kooperacyjna gra dedukcyjna, w której zadaniem graczy jest rozbrojenie bomby. Gracze wcielają się w saperów współpracujących przy kolejnych, coraz trudniejszych misjach. W pudle znajdziemy łącznie 66 misji, które można rozgrywać wielokrotnie. Pierwsze misje to szkolenie zapoznające graczy z zasadami przecinania kabelków, używania kart sprzętu i rozbrajania bomby. Bomba wybucha, gdy upłynie czas na wykonanie misji lub gracze niechcący przetną czerwony kabelek. Choć prawdziwą bombą jest fakt, iż Bomb Busters zdobyło w tym roku prestiżową nagrodę Spiel des Jahres. Tym bardziej cieszy polska edycja gry od Wydawnictwa Nasza Księgarnia, która lada dzień ma swą premierę.
Bomb Busters to gra przeznaczona dla 2 do 5 graczy na około pół godziny rozgrywki. Jej autorem jest Hisashi Hayashi, uznany japoński projektant, ceniony za oryginalne pomysły. Po rozegraniu ośmiu startowych misji szkoleniowych zakończonych egzaminem na sapera, gracze zyskują dostęp do prawdziwych wyzwań: misji umieszczonych w pięciu tajemniczych pudełkach. Każde pudełko to konieczność zmierzenia się z nowym złoczyńcą terroryzującym okolicę bombami swej produkcji. W pudełkach znajdziemy nowe reguły, ciekawe komponenty, saperski sprzęt oraz inną scenerię działań. Warto rozwiązywać misje w podanej kolejności, gdyż ich trudność nieznacznie wzrasta, a my nabieramy doświadczenia. Kilka misji wzbogacono o ścieżki dźwiękowe, które pozwalają lepiej wczuć się w klimat naszej ryzykownej działalności. Wczuć się nie będzie wcale tak trudno, gdyż Bomb Busters jest grą, w której cały czas działamy pod presją. Czujemy ciążącą na nas odpowiedzialność, nie chcemy zawieść współtowarzyszy, niechętnie podejmujemy ryzyko i faktycznie z ulgą ocieramy pot z czoła, gdy uda nam się przeciąć właściwe kable. Całość opisów fabularnych gry okraszono sporą dawką humoru. Rozgrywki w Bomb Busters, gdyby nie były tak stresujące, byłyby prawdziwie zabawne.
- Współpraca recenzencka. Egzemplarz gry Bomb Busters otrzymałam do recenzji od Wydawnictwa Nasza Księgarnia, za co bardzo dziękuję. Wydawnictwo nie miało wpływu na treść tego wpisu
Ciąć, czy nie ciąć – oto jest pytanie
W rozgrywce bierze udział 48 niebieskich kabelków ponumerowanych od 1 do 12 (po cztery o każdej wartości) oraz w zależności od misji zazwyczaj jeden kabel czerwony i dwa żółte. Gracze otrzymują podstawki, na których umieszczą – wymieszane uprzednio – kabelki w kolejności rosnącej od lewej do prawej: w ten sposób, że każdy widzi tylko wartości kabli trzymanych na własnej podstawce. Kable czerwone i żółte mają wartości dziesiętne po przecinku, zatem również umieszczane są na podstawce w odpowiednich miejscach. Przed rozgrywką gracze zaznaczają na głównej planszy gry, jakie są możliwe wartości użytych w danej partii przewodów czerwonych i żółtych. Na planszy głównej znajdziemy też licznik detonatora wskazujący liczbę saperów biorących udział w rozgrywce. Za każdym razem, gdy któryś z graczy pomyli się we wskazaniu właściwego kabla, licznik ów przesunie się w prawo. Jeśli strzałka dotrze do pola z czaszką, bomba wybucha i wszyscy gracze przegrywają partię.
Podstawowym zadaniem graczy w każdej turze jest znalezienie pary kabli o takim samym numerze. Jeden z nich musi znajdować się na podstawce aktywnego gracza, zaś drugi na podstawce innego sapera. Taka akcja nazywana jest ryzykownym cięciem: aktywny saper wskazuje kabel na podstawce innego gracza i pyta, czy jest to kabel o wybranym numerze (lub kabel żółty). Ten sam numer musi znajdować się u pytającego gracza – tylko w ten sposób stworzy się para kabli. Jeśli wskazał prawidłowo, oba kable zostają przecięte i gracze wykładają je przed swoje podstawki, dokładnie przed miejscami, na których były umieszczone. Dzięki temu łatwiej jest dedukować, jakie numery kabli znajdują się na podstawkach po lewej i prawej stronie, pamiętając, że wszystkie były ułożone w kolejności rosnącej. Gdyby jednak wskazanie okazało się nieprawidłowe, żaden kabel nie zostaje przecięty. Pytany saper zdradza numer swego kafla kładąc przed nim znacznik info z odpowiednim numerem, zaś licznik detonatora przesuwa się o jedno pole do przodu.
Zamiast ryzykownego cięcia gracz może wykonać pewne cięcie. Ta akcja możliwa jest tylko w sytuacji, w której aktywny gracz ma wszystkie pozostające w misji kable danego numeru. Na przykład, gdy została już przecięta para kabli o danym numerze, a aktywny gracz ma akurat dwa pozostałe przewody na swojej podstawce; lub rzadziej, jeśli na starcie misji otrzymał wszystkie cztery kable o jednym numerze. Aktywny saper po prostu wykłada posiadane 2 lub 4 kable przed podstawkę.
Trzecią możliwą do wykonania akcją jest bezpieczne rozbrojenie czerwonych kabli. Możliwe jest ono tylko wówczas, gdy na podstawce aktywnego sapera znajdują się już tylko czerwone kable (1 lub więcej). Ujawnia on je wówczas, a bomba nie wybucha.
Dedukcja w kooperacji, lecz bez komunikacji
Bomb Busters to gra polegająca w dużej mierze na dedukcji. Na początku każdy z graczy oznacza żetonem info numer wybranego przez siebie kabla, dając współtowarzyszom pierwszą informację i pewność działania, lecz potem nasze wnioskowanie musi opierać się na czystej analizie możliwych rozkładów kabli na podstawkach. Nie możemy zapominać, że gramy kooperacyjnie, zatem warto zatroszczyć się o to, by nasze akcje dawały też cenne wskazówki reszcie spanikowanych saperów. I tak – to właśnie nasze czyny, a nie słowa, muszą być wskazówkami, gdyż komunikacja między graczami jest w Bomb Busters bardzo ograniczona. Nie wolno mówić o swoich kablach, dzielić się przypuszczeniami, czy przypominać informacji z poprzednich tur. To wszystko czyni z Bomb Busters przednią grę dedukcyjną. Jest to przy tym gra całkiem oryginalna i pełna napięcia.
W rozgrywce pomagają nam karty sprzętu saperskiego – uaktywniające się, gdy przecięta zostanie para kabli o wskazanym na nich numerze. Radar, superdetektor, skaner promieniowania, walkie-talkie, czy nawet karteczka samoprzylepna to niezwykle przydatne wyposażenie każdego sapera. Karty sprzętu nader często ratują nas z opresji.
Bomb Busters to gra niezwykle regrywalna. Każda kolejna misja zawiera jakiś twist, czasem nawet drobną zmianę, która wpływa na inny charakter partii; zaś niektóre z misji, czy tajemniczych pudełek wprowadzają do rozgrywek zupełnie nowe mechaniki, komponenty i wyzwania. Czym dalej w las, tym trudniej i chyba ciekawiej. Warto zaznaczyć, że bez problemu możemy wracać do zrobionych już scenariuszy. Za każdym razem rozłożenie kabli będzie wszak inne, zatem jeśli szczególnie przypadły nam do gustu reguły którejś misji możemy bawić się nią raz za razem. W grze obecne są pewne elementy gry legacy, np. naklejki dodające pewne reguły do instrukcji, jednak nie jest to legacy uniemożliwiające powrót do zaliczonych już misji.
Bomb Busters działa odrobinę inaczej w różnych składach osobowych. W rozgrywce dwuosobowej każdy z grających ma przed sobą dwie podstawki, w grze trzyosobowej jeden z graczy też dysponuje dwoma podstawkami, mając dzięki temu trochę większe rozeznanie w rozłożeniu kafelków kabli. Przez to rozgrywki w większych składach wydają mi się nieco trudniejsze. Choć zaznaczyć też trzeba, iż gracze mają wówczas do dyspozycji więcej kart sprzętu, a także mogą pomylić się więcej razy, nim licznik detonatora wyznaczy koniec gry.
Gra z charakterem – podsumowanie
Bomb Busters jest bardzo ciekawą grą kooperacyjną, z oryginalnym tematem i cechuje się sporą regrywalnością. Sama mechanika szukania kart, czy kafli o tym samym numerze, pojawiała się już wcześniej w grach planszowych, ale połączenie jej z tematem przecinania kabelków tykającej bomby okazało się przepisem na świetną, emocjonującą zabawę. W trakcie misji faktycznie czujemy rosnące napięcie i zagrożenie wybuchem bomby. Bomb Busters miewa też charakter dość nerwowy. To jest rodzaj kooperacji, w której w każdej turze odpowiedzialność za sukces lub niepowodzenie danej misji przechodzi na aktywnego gracza. To od jego umiejętności dedukcji zależą dalsze losy rozgrywki. Zasady gry nie pozwalają na żadną większą komunikację, czy podpowiadanie sobie, ale siłą rzeczy nie będą w stu procentach przestrzegane. Ludzkie emocje bywają silniejsze niż jakieś tam reguły. Potrafię jednak wyobrazić sobie sytuacje, w których wina za niepowodzenie misji zrzucona jest na jednego z grających, bo tu łatwo oskarżyć kogoś o pomyłkę w analizie danych. Warto pamiętać o tym, by nasze akcje jak najczęściej stanowiły pewną podpowiedź dla pozostałych graczy. Dobrze jest skupić się na zabawowym elemencie gry i traktować całość jako szaloną przygodę. Ten lekki, niepoważny charakter gry podkreślają ilustracje kart i same postaci pomocników saperów oraz krótkie fabularne wstępy każdej z misji.
Jestem pod dużym wrażeniem Bomb Busters. To gra z kategorii gier rodzinnych, czy średniozaawansowanych, w którą nie powstydzą się zagrać nawet geeki. Faktem jest, że czasem musimy zaryzykować, bo nie zawsze możemy polegać na dedukcji, a margines błędu jest w tej grze niewielki. Niektóre rozgrywki zakończą się sukcesem raczej dzięki łutowi szczęścia niż czystej analizie danych. Takie balansowanie na granicy pewności i niepewności wprowadza sporo podekscytowania do rozgrywki. Lubię możliwości rozkminiania, jakie oferuje ta gra; uwielbiam te momenty eureki, kiedy nagle zyskuję pewność, jaki numer ukrywa drugi saper. Rozgrywka wymaga ciągłej uważności na to co wykładają i o co pytają inni gracze. Bardzo cenię Bomb Busters za tę zdolność skupienia uwagi wszystkich przy stole.
Warta podkreślenia jest też ilość zabawy, jaką oferuje to pudełko. Choć trzon rozgrywki jest ten sam, to rosnąca trudność kolejnych misji i ciekawość tego, co kryją kolejne pudełka powodują, że trudno jest przerwać granie. Zupełnie zaś zachwyca mnie to, iż autorowi udało się oddać atmosferę niepokoju i stresu związaną z rozbrajaniem bomby. Niesamowite jest to uczucie ulgi i dobrze wykonanego zadania, gdy kolejne ryzykowne cięcie zostało wykonane poprawnie. Bomb Busters mogę tylko bardzo polecić jako tytuł bardzo świeży i jedyny w swoim rodzaju – myślę, że niewiele ryzykujecie kupując tę grę w ciemno.
Dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia za przekazanie egzemplarza gry do recenzji

























