Ekosystem 3: Sawanna

Kolejna, trzecia już, odsłona Ekosystemu wysyła nas na afrykańską sawannę. Gra, dopiero co wydana przez Naszą Księgarnię, znów każe nam szukać i wykorzystywać zależności pomiędzy zamieszkującymi ten teren organizmami. Polska edycja różni się od zagranicznych wydań szatą graficzną i trzeba przyznać, że grafiki autorstwa Martyny Szpil są przepiękne.

Tak jak poprzednie części Ekosystemu, gra oparta jest na mechanice draftu i polega na wykładaniu przed sobą kart w taki sposób, by jak najlepiej wykorzystać powiązania między nimi. Kluczowe jest konkretne umiejscowienie danej karty na siatce sawanny i jej sąsiadowanie z takim, czy innym gatunkiem zwierzęcia lub rodzajem terenu.

Ekosystem: Sawanna przeznaczony jest dla 1 do 6 osób na około 20 minut rozgrywki. Autorami gry są: Matt Simpson, Steve Schlepphorst i Daniel Dávalos.

  • Współpraca recenzencka. Egzemplarz gry do recenzji otrzymałam od Wydawnictwa Nasza Księgarnia, za co bardzo dziękuję. Wydawnictwo nie miało wpływu na treść tego wpisu

Raz, dwa, trzy… ekosystemy

Każda z trzech części Ekosystemu ma identyczne podstawowe zasady. Gracze rozpoczynają grę z 11 kartami, z których wybierają jedną, a resztę z nich przekazują sąsiadowi. Z otrzymanych kart znów wybierają jedną, a pozostałe przekazują – w ten sposób każdorazowo otrzymują i oddają coraz mniej kart. Wybrane karty gracze jednocześnie odkrywają i umieszczają w swoich tableau. Siatka kart układanych przez gracza musi mieścić się w ramce 5 x 4 kart. Każda kolejna dokładana karta musi stykać się bokiem z przynajmniej jedną już wyłożoną kartą. Rozgrywka toczy się przez dwa etapy, a na końcu gry punkty podliczane są zgodnie z zasadami dla poszczególnych gatunków. Punkty muszą być podliczane w ściśle określonej kolejności, zgodnie z porządkiem widniejącym w notesie punktacji. Gracz z największą liczbą punktów zostaje zwycięzcą.

Pierwsza część Ekosystemu stanowiła najbardziej prostolinijną odsłonę tego systemu. Wprowadzała też pojęcie tzw. luk w ekosystemie, z których na szczęście zrezygnowano w kolejnych częściach. Część druga, czyli Rafa koralowa, wprowadzała dodatkowe punktowanie za zachowanie równowagi między trzema grupami łańcucha pokarmowego, na jakie podzielono karty morskich zwierząt. A Sawanna? Sawanna wprowadza bardzo ciekawy myk w postaci instytucji polowania.

Afryka dzika

Podstawowa reguła regulująca życie na sawannie jest brutalnie jasna – silniejszy pokonuje słabszego. I choć otwierając pudełko z grą zachwycimy się ilustracjami skąpanego w zachodzącym słońcu wodopoju, czy sielankowej łąki w kolorze ochry, docenimy smukłość gazeli i dostojność ukrytego w trawie lewka, to radziłabym za bardzo do poczciwych zebr, czy wielkookich gazelek się nie przyzwyczajać. Afrykańskie zwierzątka sprytnie podzielono tu na trzy grupy: roślinożerców, drapieżniki oraz padlinożerców.

Końcowe punktowanie przeprowadzamy zgodnie z kolejnością przedstawioną w notesie punktacji, najpierw ciesząc się punktami za grupy traw, rzędy i kolumny w których rośnie akacja, oraz różnorodność zwierząt przy wodopoju. Każda z pięknych gazeli da nam po dwa punkty, a gdy prześcigniemy rywali w ich liczbie dostaniemy premię. Zebra odpłaci nam punktami jeśli skojarzymy ją z trawą, a żyrafa ucieszy się z rosnącej obok akacji. W tym miejscu kończy się sielanka. Nadbiega gepard lub nawet stado gepardów, które wymorduje każdą gazelę niefortunnie usytuowaną w linii po skosie od geparda. Jak to dobrze, że już policzyliśmy za nią punkty. Upolowane gazele wyjmujemy z naszego tableau i odrzucamy z gry. Teraz kolej na dostojnego lwa, który zadowoli się jednym zwierzątkiem, o ile mógł spokojnie wygrzać się w pobliżu trawy. Upolowana zebra lub niepożarta dotąd przez gepardy gazela traci życie w tym momencie i opuszcza naszą sawannę. Gdy już ucichnie echo kroków słonia, który może przynieść całe 6 punktów o ile nie przebywa zbyt długo w towarzystwie pośledniejszych gatunków, do gry wkraczają padlinożercy. Hiena przyniesie nam aż trzy punkty za każde zwierzę upolowane wcześniej przez gepardy lub lwy, o ile znajdzie się w pobliżu dwóch kroków. Zaś sęp spadnie z góry na padlinę (czyli puste miejsca po usuniętych kartach zebr i gazeli) w tej samej kolumnie.

Ta odsłona Ekosystemu jest bardzo intuicyjna. Po jednokrotnym zapoznaniu się z kartą pomocy przedstawiającą reguły punktowania każdego gatunku, znamy już wszystko na pamięć. Pozostaje nam skupić się na samej rozgrywce, a nie na doczytywaniu zależności między gatunkami. Dokładając stopniowo karty do naszego tableau, musimy mieć już w głowie choć zarys docelowego wyglądu tej sawanny. Musimy myśleć tu z wyprzedzeniem i rozważać w głowie kilka rodzajów punktowania naraz. Dokładając pasiastą zebrę obok kępy traw, bardzo chcielibyśmy mieć przy tej kępie też lwa, a w okolicy kilka hien lub chociaż sępa zawieszonego nad nieświadomą jeszcze niczego zebrą. Idealnie byłoby gdyby te hieny skorzystały też z usuniętych kart gazeli, ale do tego potrzebujemy szybkonogiego geparda sprytnie ukrytego gdzieś po przekątnej. Oczywiście możemy też wypróbować inne sposoby grania i wykorzystać moc stada słoni, czy zgrupowania traw lub nasadzenia w naszej sawannie rzędów i kolumn punktujących akacji. Ta odsłona Ekosystemu zachęca do wypróbowania różnych strategii i połączeń. Ale to właśnie reguły i kolejność polowania narzucają charakterystyczny styl tej części Ekosystemu.

Drapieżnie i odważnie

Przyszła pora na podsumowanie i odpowiedź na najważniejsze chyba pytanie o to, która z części Ekosystemu jest najbardziej godna polecenia oraz czy warto posiadać je wszystkie. Sama bardzo doceniam draft, jak i aspekt przestrzenny tych łamigłówek. Jeśli ktoś dotąd nie polubił się z Ekosystemem nie wydaje mi się, by Sawanna mogła ten fakt zmienić. Ja w pierwszej części Ekosystemu bardzo ceniłam intuicyjność powiązań między gatunkami, zaś narzekałam na punktację luk w ekosystemie, czyli zasadę teoretycznie karzącą graczy za brak jakichś gatunków w tableau, w praktyce zaś przyznającą za to też dodatnie punkty. Pierwsza część Ekosystemu jest dla mnie najprostszą, ale i najmniej emocjonującą częścią. Jest nieco za łatwa i poleciłabym ją do wybitnie rodzinnego, lajtowego i relaksującego grania. Część druga strąciła nas pod wodę i porządnie tę wodę zmąciła. Punktacja za grupy łańcucha pokarmowego niosła zdecydowanie większe wyzwanie i podobała mi się bardziej od pierwowzoru, jednak krytykowałam nieintuicyjność zależności panujących w tej części. Kłopot leżał w fakcie, że dla większości osób, powiązania i nawet wygląd żyjątek oceanicznych nie jest tak oswojony, jak zależności między zwierzętami lądowymi. O ile nie sposób jest pomylić jelenia z zającem, to już rozróżnienie krylu od planktonu, błazenka od granika, a nawet rekina od wieloryba nastręczało w pierwszych rozgrywkach problemy. Tak więc Rafa koralowa z jednej strony cieszyła mnie bardziej wymagającą rozgrywką i chyba ciekawszymi zależnościami kart; z drugiej, traciła na gracji i intuicyjności w porównaniu z pierwszą częścią serii.

Część trzecia, Sawanna, jest bardzo intuicyjna. Wręcz brutalnie intuicyjna. Wydaje mi się też, że zapewnia jednak najciekawszą łamigłówkę przestrzenną. Lubię tę konieczność myślenia z wyprzedzeniem i fakt, iż jeśli chcemy przeprowadzić tu skuteczne polowanie musimy sprowadzić na naszą sawannę cały łańcuszek kart współzależnych od siebie. Wydaje mi się, że ta właśnie część najlepiej uwypukla charakterystyczne cechy Ekosystemów: bawienie się powiązaniami kart. Sama uważam Sawannę za najlepszą z trzech części. Pierwsza część jest dla mnie nieco zbyt łagodna i rodzinna w odbiorze, a druga stanowi chyba największe wyzwanie ze wszystkich części (ma też karty celów i wraków, które urozmaicają rozgrywki), więc polecałabym ją graczom lekko znudzonym jedynką oraz tym zafascynowanym światem podmorskim. Sawanna jest dla mnie udoskonaloną odsłoną tej serii. Nie pozostawia wątpliwości co do reguł punktowania, a jednocześnie daje graczom optymalne wyzwanie. Jest odważna i drapieżna.

Posiadanie wszystkich trzech części nie jest koniecznością. Gdybym miała teraz polecić tylko jedną z części serii do zakupu, wybór padłby na Sawannę. Do najspokojniejszego grania najlepsza byłaby chyba część pierwsza; zaś do najbardziej urozmaiconego i odróżniającego się od innych Ekosystemów – Rafa koralowa. Sawanna jednak wydaje mi się najbardziej dopracowana i to rozgrywki w nią cieszą mnie teraz najbardziej.

Ekosystem: Sawanna podobnie jak poprzedniczka zawiera też reguły gry dwuosobowej oraz solo. Sama wolę jednak grać w Ekosystemy w większym gronie, ale oba te warianty są co najmniej przyzwoite. Zupełnie ponadprzeciętne i wręcz powalające na kolana są za to ilustracje kart afrykańskich zwierząt i tu naprawdę cieszę się, że możemy w Polsce bawić się tą serią w takiej właśnie graficznej odsłonie.

 

Dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia za przekazanie egzemplarza gry dla celów recenzji

 

 

0 Udostępnień