Achaja – cios za cios

Oko za oko, ząb za ząb, kość za kość. Tak chyba najkrócej można opisać wrażenia z rozgrywki w nową grę Krzysztofa Wolickiego, opartą na powieści Andrzeja Ziemiańskiego. Gra, wydana przez wydawnictwo RedImp, przeznaczona jest dla 2 do 5 graczy. Rozgrywka toczy się w fantastycznym świecie królestwa Troy, zaś celem graczy jest zdobycie władzy w owym królestwie. Czytaj dalej

Snow Tails – no szybciej, licz szybciej!

Snow Tails to gra, która jak żadna inna zmroziła mnie prostotą swojego konceptu i rozmachem samej rozgrywki. Przeglądając relacje z tegorocznego Gen Con-u  natknęłam się na zapowiedź kolejnego wydania tej gry w październiku, postanowiłam więc przypomnieć ten tytuł w krótkim opisie. Czytaj dalej

Oware i rodzina gier mankala – od starożytności po współczesność

Nazwą mankala określa się całą rodzinę gier pochodzących z Czarnego Lądu. Warto się nią zainteresować, bo poza ciekawą historią, egzotycznym pochodzeniem i całkiem niegłupią rozgrywką mechanizm mankali spotkamy w niektórych współczesnych planszówkach. Oware jest najbardziej znanym wariantem mankali. Wiele odmian tej gry rozgrywanych było w Zachodniej Afryce, a wraz z niewolnikami dotarła też do regionu Karaibów. Inne nazwy pod którymi ukrywa się Oware to: Wari, Warri, Woro, Awele, Ayo, Ayoayo, Kboo lub Kale. Czytaj dalej

Targi – sól, pieprz i daktyle

Dziś kilka słów o grze, która już od trzech lat utrzymuje się w czołówce mojej prywatnej listy gier przeznaczonych tylko dla dwóch graczy.

Targi to gra wydana pierwotnie przez wydawnictwo Kosmos w serii gier dwuosobowych. Jej autorem jest Andreas Steiger, i mimo, że Targi była jego debiutanckim dziełem, zyskała nominację do nagrody Kennerspiel des Jahres w 2012 roku i uznanie graczy na całym świecie. Wydana została w wielu wersjach językowych, w tym greckiej i japońskiej, lecz niestety nie doczekała się polskiego wydania. I jest to wielka szkoda, bo raz, że gra jest bardzo dobra; dwa, że te kilkadziesiąt kart aż prosi się o piękne polskie tłumaczenie. Czytaj dalej

Medina – zbuduj to sam

Medina to gra jedyna w swoim rodzaju. Rozgrywkę zaczynamy przy prawie pustej planszy, po której hula pustynny wiatr i pęta się mały samotny ludek, a tylko jedno z wysuszonych pomarańczowych pól ożywia niewielka studnia. Kończymy ją za to podziwiając ogromne zaludnione miasto pełne kolorowych pałaców, orientalnych mauretańskich dachów i wystrzępionych murów. Grę kończymy też pełni emocji, bo rozgrywka bywa nerwowa oraz wymaga koncentracji i myślenia, mimo że zadaniem gracza w każdej turze jest po prostu umieszczenie dwóch budynków ze swej puli na planszy. Czytaj dalej

OWACON – Old World And Code Of Nine

OWACON to gra dla 3 lub 4 osób projektu japońskiego autora BakaFire. To autor, który zdobył spore uznanie dzięki grze Tragedy Looper – dedukcyjnej grze o pętlach czasowych opartej na 10 scenariuszach. Dla odmiany, OWACON jest japońską wariacją na temat worker-placementu pomieszaną z ukrytymi celami i elementami dedukcji. Dość interesująco brzmi warstwa fabularna gry: oto gracz budzi się w ruinach starego świata próbując odszukać jakieś ślady dawnych wartości. Wieloletni sen zatarł większość jego wspomnień. Ludzie, mieszkańcy starego świata, pozostawili mu misję oraz reguły, których powinien przestrzegać. Kłopot w tym, że pamięta jedynie dwa z ośmiu istotnych przykazań ludzkości. Czytaj dalej

Cubist – kościana awangarda

Cubist to szybka i efektowna gra z 2014 roku, wykorzystująca kości do budowania trójwymiarowych struktur. Autorzy: Steven Poelzing i Alf Seegert tematycznie osadzili ją w geometrycznym świecie kubizmu, przy okazji umożliwiając graczom poznanie nazwisk i dzieł kilku ciekawych artystów. Gra przeznaczona jest dla 2 do 4 osób, doskonale testując ich wyobraźnię przestrzenną. Czytaj dalej

Age of Steam jednoosobowo

Age of Steam poznałam z dużym opóźnieniem, niedawno. Jak już poznałam, tak wsiąkłam. Gdy zaczęłam grać, wszystko inne przestało się liczyć. Nie rozróżniałam dnia od nocy, przestałam jeść i spać, myliłam godziny spotkań, zapuściłam dom, ledwo zorientowałam się, że skończyła się zima. Liczyła się tylko budowa torów i dostarczenie czerwonych kosteczek do czerwonych miast możliwie najdłuższą trasą. Żadna inna gra nie zrobiła mi takiej krzywdy, żadna nie stała się taką obsesją. Czytaj dalej

Haru Ichiban, czyli pierwszy wiosenny wietrzyk

Haru Ichiban to gra, która przyciągnęła mnie do niewielkiego francuskiego stoiska Blackrock Editions obietnicą spokoju i relaksu emanującą z okładki. Wprost z gwaru essenowych targów weszłam w świat japońskiego ogrodu, w którym na błękitnych wodach sadzawki muskanej lekko przez wiatr rozkwitł właśnie pierwszy czerwony nenufar. Dwójka wesołych staruszków mrużąc oczy w promieniach słońca przygląda się temu zjawisku z zadumą. Okładka jak z japońskiej bajki, po odwróceniu okazała się być planszą do dwuosobowej gry autorstwa Bruno Cathali. Czytaj dalej

Tablut – lapoński reprezentant gier z rodziny tafl

Tablut uznawany jest za średniowieczny szwedzki wariant starożytnej wikińskiej gry Hnefatafl. Gry z rodziny tafl były bardzo rozpowszechnione w północnej Europie do czasu ekspansji szachów. Sam tablut przetrwał w zakątkach Laponii nieco dłużej. Charakterystyczną cechą gier z grupy tafl jest fakt, że są to gry asymetryczne, w których przeciwnicy mają inny cel i nierówne siły. Czy styl rozgrywki nawiązuje jakoś do stylu życia wikingów i skąd tak szeroka gama wariantów, odmian i nazw tych gier? Czytaj dalej